Franz Kafka. Wybór prozy

W literaturze światowej istnieje kilka nazwisk, które odbiły się echem w twórczości innych wielkich autorów. Jednym z takich pisarzy z całą pewnością jest Franz Kafka. Pisarz, który kojarzony jest z wykreowanym przez siebie światem pełnym absurdów, ogromu biurokracji oraz pytań bez odpowiedzi.

W serii Biblioteki Narodowej jakiś czas temu pokazała się nowa pozycja „Wybór prozy” Franza Kafki. W końcu wybitny pisarz został wydany w znakomitej serii, z dobrymi objaśnieniami, a przede wszystkim z dobrym wyborem prozy. Znalazłem tu klasyczne pozycje jak „Zamek” i „Proces” – najbardziej rozpoznawalne powieści Kafki – ale również wiele krótszych opowiadań, utrzymanych w tonie wielkich powieści pisarza.

O prozie Kafki można opowiadać i pisać potężne artykuły, dlatego w tej krótkiej recenzji skupię się wyłącznie na własnych odczuciach. Czytanie wielkich pisarzy zawsze jest trudne dla ludzi współczesnych. Nie chodzi nawet o język, ile o zmierzenie się z ogromem słowa kogoś, kto został uznany przez krytyków i pokolenia, kogoś kto już jest w panteonie wielkich. Postanowiłem sięgnąć po Kafkę, którego znałem pobieżnie, ale który od lat szkolnych nieustannie się pojawiał w mojej biblioteczce. „Zamek” i „Proces” są osobnymi tematami, ogromnymi w interpretacji i analizie. Pomniejsze formy i opowiadania Kafki szczególnie przykuły moją uwagę. Obie powieści przeniosły mnie w zbudowany świat, trudny do prostego zdefiniowania. Nielogiczność, absurdalność, niejako surrealizm, może nawet obłęd, miesza się z prostotą, z cechami zwykłymi każdego z bohaterów. Niepokojący klimat, jakaś zagadka z tyłu głowy – to są pierwsze wrażenia z przeczytania „Zamku”. W opowiadaniach chciałem odnaleźć bardziej ludzką twarz pisarza. Jakieś dobro, które gdzieś dostrzegł w swoich obserwacjach. Może nawet normalność.

Znalazłem, ale jak to u Kafki: niedopowiedzenia. Nie zawiodłem się jednak. Po pisarzu tak znakomitym w dziedzinie krótszych form spodziewałem się mniejszych prób uchwycenia tego, co w powieściach. Kafkowska narracja i rzeczywistość była zbliżona i daleko jej do krainy szczęścia. Wszelka dobroć rządziła się swoimi prawami, ale była. Wydaje mi się, że to już dużo. Oczekiwania na radość płynącą ze zdań Franza Kafki jest absurdem, ale poszukiwanie nut prawdziwości i normalności, już nie. Prawdziwość Kafki wynika z uniwersalnego przedstawiania niezmienności. Chociaż świat opisywany jest do końca niezrozumiały – czasem nawet w opowiadaniach – to ludzkie zachowania i emocje nie różnią się niczym od zwyczajnych, codziennych zachowań i emocji. Bohaterowie wplatani są przez autora w wir zdarzeń zupełnie niezależnych od nich samych, przez co odnosi się wrażenie, że nie mają ratunku, a jedyne co mogą począć, to dostosować się do sytuacji. Choć w przypadku Józefa K. ciężko powiedzieć o jakiejkolwiek możliwości.

Opowiadania Kafki są to naprawdę krótkie formy, niektóre są zbudowane z kilkunastu zdań. Kafkowski świat pośród niewielu słów jest inny, taki wyrwany z jakiegoś kontekstu, ale posiadający własny sens. Ten kontekst to całość, a ten mały skrawek, drobny wyrywek całokształtu, pokazuje tylko jakąś część, którą podczas czytania mogłem traktować jako osobny ogół lub dosłowny naparstek uniwersum, jakie Kafka mógł stworzyć. Mało jest pisarzy, których proza niewiele się od siebie różni w sensie kreacji świata. Większość twórców wytwarza swój specyficzny styl i opisuje losy bohatera. U Kafki wspólnym mianownikiem oczywiście jest niezastąpiony, niepowtarzalny styl, ale również wykreowany świat. Każde opowiadanie przypomina pojedynczy element układanki, który można złączyć z innymi. Bohaterowie będą inni, przygody i dramaty też, ale jednak pozostanie pewna doza absurdu świata, który nie istnieje naprawdę, a jednocześnie zdaje się być tak bardzo możliwym, że wręcz rzeczywistym.

Prozę Kafki można analizować godzinami, tak samo jak można zachwycać się nią w nieskończoność. Bez zbędnego przedłużenia uważam, że jest po prostu niesamowita. Głęboka, absurdalna, przenikliwa, zabawna. Zamiast opowiadać o wielkości pisarza, warto po prostu po niego sięgnąć. Nie jest to literatura dla każdego, nie ma co się oszukiwać. Jeśli zastanawiacie się, czy czytać ją tylko i wyłącznie przez pryzmat nazwiska, odpowiem: zapewne każdy z nas czytelników niejednokrotnie tak uczynił. Jeśli chodzi o ten wybór prozy Kafki – warto do niego zajrzeć. Każda osoba zainteresowana literaturą powinna znać tego pisarza, a wielu laików raczej nie zmarnuje czasu na uniwersalne treści, dotyczące miejsca człowieka w świecie, nawet tym współczesnym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *