Morderstwo w Orient Expressie

Agathy Christie i jej książek, nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. Christie to jedna z najbardziej znanych na świecie autorek niesamowitych powieści kryminalnych i twórczyni dwóch wspaniałych postaci literackich – detektywów o wyjątkowych zdolnościach dedukcyjnych. Pierwszym z nich jest słynny Belg Herkules Poirot o nieprzeciętnym intelekcie, drugim – detektyw amator w roli wścibskiej, sympatycznej staruszki panny Jane Marple.

Uwielbiam twórczość Agathy Christie za zaskakującą fabułę, za stworzenie wyjątkowych i wyrazistych postaci bohaterów, no i za angielski klimat z pozoru sennych, wiejskich miasteczek z I poł. XX wieku, kryjących swoje ponure tajemnice. Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po jedną z książek Agathy Christie, która należy do jej najpopularniejszych i najgłośniejszych powieści, o czym świadczy chociażby fakt wykorzystania jej na scenariusz filmowy.

„Morderstwo w Orient Expressie”, bo o niej mowa, wydana została przez Wydawnictwo Dolnośląskie w przekładzie z języka angielskiego dokonanym przez Martę Kisiel-Małecką. Okładka z kolei przedstawia aktorów wcielających się w postaci z najnowszej ekranizacji filmu „Morderstwo w Orient Expressie” z 2017 roku za sprawą wytwórni Twentieth Century Fox. Fabuła książki już od pierwszego rozdziału jest bardzo wciągająca i zgrabnie przenosi czytelnika do lat 30-ych XX wieku. W rolę dociekliwego detektywa, podejmującego się rozwiązania nietypowej sprawy kryminalnej, wcielił się nieco ekscentryczny, z charakterystycznym wąsikiem i francuskimi manierami mały Belg, Herkules Poirot.

Tu nic od pierwszych stron powieści nie dzieje się przypadkowo i nie jest pozbawione głębszego sensu. Wręcz przeciwnie, wartka akcja i zwięzła fabuła sprawiają, że książka od początku wzbudza ciekawość czytelnika i trzyma w napięciu. Powieść przyjemnie i szybko się czyta, bez trudu wciąga w fascynującą, nieco mroczną podróż Orient Expressem.

Ale od początku. Nasz detektyw po rozwiązaniu pewnej sprawy w Azji, udaje się czym prędzej pociągiem Orient Express w powrotną drogę do Europy. Nie podejrzewa, że bierze udział w wyreżyserowanym przedstawieniu i niestety zostanie uwikłany w opartą na kłamstwach i manipulacjach intrygę, w której podróżujący z nim pasażerowie nie są w rzeczywistości tymi osobami, za które się podają…

Splot dziwnych zdarzeń podczas podróży, a na dodatek morderstwo jednego z pasażerów w niewyjaśnionych okolicznościach, sprawiają, że Herkules Poirot podejmuje się rozwikłania zbrodni i zdemaskowania mordercy. Nie dysponując żadnymi narzędziami umożliwiającymi jemu efektywną pracę w unieruchomionym w zaspach śnieżnych pociągu, a jedynie zebranymi dowodami na miejscu zbrodni i zeznaniami świadków, przeprowadza wnikliwe dochodzenie.

Wśród 12 pasażerów pociągu niewątpliwie znajduje się morderca. Dzięki jasnemu umysłowi, spostrzegawczości i umiejętności dedukcji, sprytny detektyw odkrywa, kim była ofiara, poznaje prawdziwe motywy zbrodni oraz rozwikłuje zagadkę morderstwa. Pamiętajmy jednak, że tu nic od pierwszych stron powieści nie dzieje się przypadkowo i nie jest pozbawione głębszego sensu. Zakończenie książki również. Po przeprowadzeniu wnikliwego dochodzenia, przyszedł czas na finał i przedstawienie podróżującym rozwiązania kryminalnej zagadki.

Do jakich wniosków doszedł Herkules Poirot? I dlaczego zdecydował się na przedstawienie uczestnikom podróży dwóch scenariuszy zbrodni? O tym warto przekonać się samemu, sięgając po książkę, do przeczytania której w letni wieczór, no może dwa wieczory, gorąco zachęcam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *