Nikt się nie dowie

Nikt się nie dowie” to kolejna powieść Agnieszki Pietrzyk, znanej przede wszystkim z thrillera „Zostań w domu”. Tym razem autorka postanowiła zmniejszyć napięcie i zająć się dokładniej warstwą obyczajową, co wcale nie oznacza, że powieść jest mniej wciągająca.

Materiał powstał dzięki współpracy z księgarnią internetową Selkar.pl.

Wieczorem Borys Rottman, popularny pisarz kryminałów, zostawia żonę siedzącą na barierce tarasu z kieliszkiem wina w ręku i idzie spać. Rano znajduje ją leżącą bez życia na stercie kamieni, które znajdowały się tuż pod ich tarasem. W domu był tylko on, jego kilkuletni syn i nastoletnia córka z koleżanką. Czy to był zwykły wypadek, samobójstwo, a może morderstwo?

Ostatnia książka Agnieszki Pietrzyk nie jest typowym thrillerem, tak jak wspomniane we wstępie „Zostań w domu”. Jest to ciekawie skonstruowana powieść obyczajowa, z wątkiem kryminalnym. Próżno szukać w niej typowego dla kryminałów „detektywa”, czyli postaci, niekoniecznie związanej z policją, która pragnie z różnych powodów rozwiązać zagadkę i doprowadzić sprawę do końca. Dziennikarka Anna Pasek, agent ubezpieczeniowy Karol Lubomirski czy podkomisarz Zalewski, co prawda drążą sprawę, ale nie stanowi to realnego zagrożenia dla Borysa Rottmana, który staje się głównym podejrzanym. Nie jest to jednak duży problem dla odbioru powieści, jeśli uświadomimy sobie, że samo śledztwo nie było nadrzędnym celem autorki.

Powieść pokazuje skomplikowane relacje między bohaterami, ich ukryte problemy i tajemnice, nawet te które udało im się wyprzeć z podświadomości. Postaci są pieczołowicie skonstruowane, posiadają ciekawą przeszłość i cele, do których przebiegle dążą. Ciekawie przedstawiona jest postać Malwiny Rottman, która pojawia się tylko na początku powieści, po czym ginie. Poznajemy ją więc przede wszystkim, ze wspomnień innych bohaterów oraz ich rozmów, które między sobą prowadzą. Jest to jeden z moich ulubionych sposobów na przedstawienie kluczowej dla opowieści bohaterki i za to na pewno duży plus.

Narracja w „Nikt się nie dowie” jest prowadzona w czasie teraźniejszym, co nie jest zbyt popularne wśród współczesnych pisarzy. Jest to ciekawy zabieg, który sprawia, że powieść przypomina scenariusz filmowy, w którym wszystko dzieje się „tu i teraz”. Dochodzi do tego przedstawienie historii z perspektywy kilku bohaterów, którzy różnorodnie podchodzą do wydarzeń przedstawionych. Fabuła jest prowadzona w taki sposób, że czytelnik z każdym rozdziałem zaczyna podejrzewać innego bohatera, wynika to z bardzo dobrej konstrukcji i drobiazgowych przemyśleń autorki.

Ważną kwestią, której Agnieszka Pietrzyk poświęca dużo miejsca, jest to jak dzieci reagują na problemy w domu. Kilkuletni Antoś za każdym razem bezbłędnie wyczuwa u dorosłych nerwowość i reaguje płaczem, nastoletnia Ola, której często towarzyszymy, boryka się z wczesnym stadium depresji spowodowanej zmianom w jej życiu, które są nieuniknione po śmierci matki. Jest to bardzo potrzebny temat i często traktowany przez autorów po macoszemu.

Rozwiązanie historii nie jest zbyt zaskakujące i podane w łagodny sposób, co nie powoduje nadmiernego zaskoczenia. Jest to oczywiście zamierzony zabieg, który podkreśla obyczajową naturę powieści. Do ostatniej chwili nie byłem jednak pewny jak historia się zakończy, ponieważ autorka bardzo sprawnie żongluje tropami i kieruje podejrzenia na różnych bohaterów, czasami w niezwykle subtelny sposób.

W powieści nie ma nadmiernej brutalności, a bardzo rozbudowana strefa obyczajowa sprawia, że czytelnik angażuje się w historię i z niecierpliwością przewraca kolejne kartki. Nie pozostaje mi nic innego jak polecić powieść, na nadchodzące jesienne wieczory.

Sprawdźcie, czy naprawdę nikt się nie dowie.

Ta książka, jak i inne z gatunku „dobry kryminał” znajdziecie na stronie księgarni internetowej Selkar.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *