Zapach goździków

Jak dla mnie „Zapach goździków” to idealna świąteczna lektura. Przyjemna, niezbyt wymagająca (choć przyznaję, początkowo trudno się połapać w nadmiarze bohaterów) i zawierająca solidną porcję świątecznego klimatu. Kubek herbaty w dłoń i zasiadajcie do książki Agnieszki Lis.

Materiał powstał dzięki współpracy z księgarnią internetową Selkar.pl.

Lubię książki, w których nie ma nadmiaru ckliwości, nieszczęśliwych miłości, czy romansów. Trudno sobie wyobrazić pozycję z tak zwanej literatury świątecznej, gdzie nie znajdziemy wątku miłosnego. A tu proszę. Agnieszka Lis stworzyła uroczą historię toczącą się przed i w trakcie Bożego Narodzenia, w której nie ma żadnego romansu. Jest za to ciekawa fabuła, barwne i bardzo charakterystyczne postaci, a przede wszystkim nastrój świąt.

Książka nosi tytuł „Zapach goździków”, ale według mnie ma bardzo wiele zapachów. Czytając ją można poczuć aromaty różnych potraw świątecznych. Pojawia się w niej sporo wątków związanych z jedzeniem, bo po pierwsze to czas świąt i celebrowania wspólnych posiłków, a po drugie jeden z bohaterów prowadzi własną restaurację na warszawskim Mokotowie.

Akcja książki dzieje się dokładnie w tegoroczne święta. Większość wydarzeń ma miejsce w dzielnicy Mokotów, czasem tylko przenosimy się na Żoliborz lub na Stare Miasto. Muszę przyznać, że z przyjemnością wyobrażałam sobie spacery mokotowskimi uliczkami… oprószonymi śniegiem, którego tak bardzo brakuje w tym roku. Dobrze, że chociaż w wyobraźni Agnieszki Lis pogoda nie zawiodła i bohaterowie cieszą się białymi świętami. A ci są bardzo charakterystyczni i nie do podrobienia. Jedną z najbardziej wyrazistych postaci jest Arkadiusz. Elegancki pan po sześćdziesiątce, zawsze nienagannie ubrany. Dość ekscentryczny, ze szczególnym umiłowaniem muzyki i płyt winylowych, a także dobrego wina. Drugim ważnym bohaterem jest przyjaciel Arkadiusza, Klemens. Panowie są przyjaciółmi od kilkudziesięciu lat, a ich rodziny również się przyjaźnią i spędzają razem święta. Wszystkich bohaterów jest ponad dwudziestu. Aby się w nich połapać Agnieszka Lis przygotowała na wstępie krótki opis – kto, co, z kim. I muszę przyznać, że bez tego ciężko byłoby rozeznać, kto czyim jest dzieckiem, kto znajomym, kto czyim wnukiem. Za to ogromny plus, bo na początku kilkukrotnie wracałam do początku, by sprawdzić, kim jest dana osoba.

Bardzo podobała mi się nieprzewidywalność kolejnych wątków i samo zakończenie książki. Zostawia pewien niedosyt, bo chciałoby się dowiedzieć, jaki wpływ na taki bieg wydarzeń miały niektóre postaci, ale autorka pozostawia nas w pewnym niedopowiedzeniu i uruchamia wyobraźnię czytelnika. Nie zawiodłam się na „Zapachu goździków” i polecam ją szczególnie tym, którzy nie lubią świątecznych romansów, bo tu go nie ma. Jest za to dobrze zbudowana opowieść ze świętami w tle, która uprzyjemni zimowy wieczór.

Książki Agnieszki Lis znajdziecie na stronie księgarni internetowej Selkar.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *