Imigranci wracają do domu

Czy przypadkowe spotkanie w małej podróży, może przeistoczyć się w wielką, głęboką wędrówkę po życiu? Nowa książka Wojciecha Kudyby głosem pewnego pokolenia?

Nowa powieść Wojciecha Kudyby to utwór wielowymiarowy. Na głównej płaszczyźnie opowiada o dwójce ludzi rozmawiającej ze sobą w pociągu. Można powiedzieć, że nic to nadzwyczajnego. O czym może być ich rozmowa? O pogodzie, o jedzeniu, o podróżach, może o pasjach? Tak by się wydawało na pierwszy rzut oka. Bohater książki, Karol Tracz, opowiada o sobie i własnych przeżyciach. Jedna podróż, zaczęta w pociągu, zabiera czytelnika w kolejną, tym razem wiodącą przez życie bohatera. Autor pod przykrywką powierzchownej, jednowymiarowej opowieści, wprowadza kolejne płaszczyzny i wymiary historii.

Jednym z takich aspektów jest refleksja nad życiem. Powody podejmowania konkretnych decyzji i ich konsekwencje. Dlaczego bohater znalazł się tu gdzie jest? Czy gdzieś popełnił błąd? A może był to wyścig szczurów? Na ile on sam stanowił o sobie, a na ile otoczenie, przypadek, presja? Z opowieści bohatera czuć rozczarowanie i pewną dozę niechęci do całokształtu swojego życia. Nie można go nazwać szczęśliwym – przynajmniej ja nie potrafię – bo oddanie celom, które wyznaczył sobie dawno temu, doprowadziły go do obecnej sytuacji. Lata jakie oddał pracy zawodowej i życiu na obczyźnie zmieniły go w automat, wylew jednak obraca wszystko do góry nogami i Karol Tracz rozpoczyna swoją kolejną wędrówkę. Tym razem nie za granicę, ale w głąb siebie.

,,Imigranci wracają do domu’’ jest lekturą niezwykłą. Pozornie zwykła powieść o zagubionym człowieku, przeradza się w przypowieść filozoficzną, w krytykę społeczną, ale także jest głosem pewnego pokolenia, które powoli odchodzi w cień, zostawiając młodym osobom te same pytania i wybory, przed którymi lata temu stawali oni. Czy tak wiele się zmieniło? Prawdopodobnie nie. Rzeczywistość przekształcająca się nieustannie tworzy takich Traczy: biegnących, chociaż nie zawsze wiedzących dokąd. Autorefleksja bohatera skłania do namysłu nad sensem naszego postępowania.

Muszę przyznać, że jestem tą powieścią. Jest naprawdę dobra. Rozmiarowo niewielka, aczkolwiek posiadają ogrom treści i drugie, trudno uchwytne, dno. Przypomina mi najlepsze książki, jakie zdarzyło mi się czytać. Sama narracja momentami zdaje się być hołdem dla zabiegów Josepha Conrada, który eksperymentował i nie bał się urozmaiceń. Czytając ,,Imigrantów’’ zdarzyło mi się wspomnieć ,,Jądro ciemności’’. Oczywiście mam na myśli opowieść snutą przez bohatera, który rozmawia z kimś innym. Po kilku dniach od odłożenia książki naszła mnie refleksja, że także podróż Tracza, jest swego rodzaju zgłębieniem ,,czarnego lądu’’. Oczywiście daleko jej do wielkich tytułów, niemniej nacechowana jest ogromem świetnego języka, godnych uwagi przemyśleń i ciekawych zabiegów pisarskich. Z jednej strony książka ma charakter sztuki teatralnej, z drugiej przedstawiona historia mogłaby posłużyć jako scenariusz filmowy. Rzadko spotyka się podobną literaturę, o takich możliwościach interpretacyjnych, nie tylko na poziomie fabuły.

Książka ,,Imigranci wracają do domu’’ wpadła mi w ręce zupełnie przypadkiem. Kompletnie nie zainteresowałem się ani twórcą – jak mam w zwyczaju – ani samą powieścią. Bardziej potraktowałem ją jako dodatek do wszystkich swoich lektur. Tymczasem, prócz zachwytu nad treścią, okazało się że autorem jest profesor z mojej uczelni. Podwójne zaskoczenie i nieskrywana radość. Tak dobra książka została napisana przez człowieka związanego z UKSW.

Nie ma co ukrywać ,,Imigranci wracają do domu’’ to literatura naszych czasów. Momentami trudna i złożona, czyta się ją jednak bez problemów. Autor zadbał, aby językowo powieść naprawdę wyskoczyła przed szereg wszystkich dzisiejszych tworów lekkich i niby-ambitnych.

Na całe szczęście Kudybie udało się z tematu poważnego zrobić dzieło przystępne dla każdego, a to już sztuka. Całość robi wrażenie, dlatego polecam w wolnej chwili zajrzeć do książki.

Zostaw po sobie ocenę!
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go znajomym!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *