Nieznośna lekkość bytu

Co jest bardziej destrukcyjne w życiu człowieka? Rozwiązłość czy totalitaryzm? A może jedno i drugie mają podobną siłę oddziaływania? Zapraszam do recenzji ,,Nieznośnej lekkości bytu” Milana Kundery.

Milan Kundera jest jednym z najbardziej znanych czeskich pisarzy końca XX wieku. Wpłynęły na ten fakt, następujące czynniki: ogromny talent pisarski, bardzo duża wiedza z zakresu literatury europejskiej oraz sytuacja polityczna w Czechosłowacji po II Wojnie Światowej. Wszystkie trzy kwestie połączone ze sobą stworzyły wybitnego pisarza, którego losy są równie ciekawe, jak jego twórczość. Powojenne zachłyśnięcie się marksizmem, zapisanie się do partii, wyrzucenie z jej struktur, emigracja i odcięcie się od kultury czeskiej. Od lat dziewięćdziesiątych Kundera pisze tylko w języku francuskim i zabrania tłumaczenia na swój język ojczysty. Oczywiście to tylko zarys historii Milana Kundery, w końcu nie dla niego samego tu jesteśmy, a dla powieści autora.

,,Nieznośna lekkość bytu” opowiada historię Tomasza, chirurga o bujnym życiu erotycznym. Na swojej drodze spotyka miłość swego życia, Teresę. Mimo wielkiego uczucia bohater nie rezygnuje z kochanek i romansów. W tle rozgrywa się dramat polityczny, od praskiej wiosny, czyli liberalizacji państwa, przez interwencję Układu Warszawskiego, po emigrację Czechów na zachód. Tomasz i Teresa są jednymi z uciekających. I w tym miejscu skończę streszczanie. Co ich na zachodzie spotka? Czy wrócą? Czy dotkną ich dalsze represje władzy? Czy ich miłość zwycięży? To już trzeba przeczytać samemu.

Milan Kundera na podstawie własnych przeżyć i obserwacji napisał książkę, będącą świadectwem czasów i ludzi 1968 roku w Pradze. Intelektualiści, nie umiejący się odnaleźć w czasie inwazji i okupacji wojsk Układu Warszawskiego, postanawiali uciekać z kraju lub w jakikolwiek sposób walczyć. Jak mogła wyglądać owa walka? Ulotkami, tekstami, ogólną niezgodą i wyrażaniem jej. Niektórzy starali się walczyć fizycznie, lecz bez powodzenia. Kundera skupia się na ludziach wykształconych, oczytanych, zajmujących stanowiska (jak przypadek Tomasza). Swojej opowieści nie ogranicza tylko do postaci Tomasza i Teresy, wprowadza innych bohaterów, o których nie będę wspominać, aby mocniej zaciekawić.

Polityka jest tłem determinującym życiowe działania bohaterów. Równie istotnym, jeśli nie najważniejszym wątkiem, są romanse Tomasza, wprowadzanie zamętu uczuciowego w życie swoje i Teresy. Trójkąt, w jakim żyje, życie układane przez pryzmat możliwości zabawiania się z kobietami – wszystko jest destrukcyjne dla bohatera i bohaterki. Tomasz rozróżnia miłość od seksu, dorabia do tego wręcz filozofię, opartą o głębsze przemyślenia i usprawiedliwia się w ten sposób.

Powieść można interpretować na tych wspomnianych płaszczyznach, ale również istotna jest tu polityczna zawierucha w Czechach oraz erotyczno-filozoficzna historia Tomasza. Ten ostatni składnik, pojawia się w całej książce, bo autor zastanawia się nad jakością życia ludzi i ciężarem bytu – stąd tytuł. Egzystencjalizm i nihilizm pojawiają się w wielu momentach powieści, a sam autor doszukuje się odpowiedzi na pytanie o byt i jego lekkość. Czy umiejętnie, nie mi oceniać. Jego przemyślenia mnie zainteresowały i dały do myślenia. Sam zacząłem się zastanawiać nad niektórymi postulatami zamieszczonymi w książce. To raczej dobrze świadczy o poziomie pisarza i jego powieści.

Całość opowieści prowadzona jest znakomicie. Wydawać by się mogło, że fabuła jest banalna, nudna i przewidywalna. Genialność książki i samego autora polega na umieszczeniu pośród erotyki, rozważań nad nią samą i życiem. Rozchwianie emocjonalne głównego bohatera, oplecione jest otoczką poważnych myśli i stwierdzeń, a nie tylko seksu i kochliwości. Poza tym sama erotyka, stworzona przez Milana Kunderę ma poziom niezwykle wysoki, wręcz estetyczny. Scena z lustrem cały czas robi na mnie wrażenie.

Książka Milana Kundery jest pozycją doskonałą dla każdej czytelniczki i wymagającego czytelnika. Dla wszystkich kochających się w wytrawnej prozie.

Zostaw po sobie ocenę!
Moje recenzje
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go znajomym!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.