Sztuka dawania prezentów

Świąteczne historie nie należą do moich ulubionych książek. Choć zdecydowanie bardziej wolę literaturę piękną i kryminały, to od czasu do czasu sięgam po powieści obyczajowe ze Świętami Bożego Narodzenia w tle. Lektura „Sztuki dawania prezentów” Anny Szczęsnej była bardzo przyjemna i jeśli lubicie bożonarodzeniowe opowieści, to koniecznie musicie sięgnąć po tę książkę.

Babcia Lucyna

Starsza, dystyngowana starsza pani, zawsze elegancko ubrana, o wyprostowanej postawie. Tak w skrócie można opisać główną bohaterkę powieści. Lucyna Jankowska mieszka sama w wielkim mieszkaniu w poznańskiej kamienicy. Ma cztery córki,  których relacje między sobą są, łagodnie mówiąc, nieco trudne. Jej mąż zmarł, a po jego śmierci na światło dzienne wychodzą niespodzianki z przeszłości.

Dom na odludziu

Babcia Lucyna postanawia przyczynić się do pogodzenia córek, a przy okazji chce wyjawić sekret swojego zmarłego męża. W tym celu musi zebrać całą rodzinę i postanawia zabrać wszystkich do tajemniczego domu nad jeziorem. Perfekcyjnie zaplanowany wyjazd przynosi jednak niespodziewane wydarzenia.

Siostrzane relacje

Choć nikomu niczego nie brakuje (oprócz zasięgu i internetu) początkowe chwile pobytu w domku nad jeziorem przynoszą wiele kłótni między siostrami i wydaje się, że plany babci Lucyny spełzły na niczym. W dodatku wydarza się historia mrożąca krew w żyłach i nie do śmiechu jest rodzinie oczekującej na przyjazd starszej pani. Oprócz sióstr i ich trudnych relacji poznajemy też wnuki Lucyny, szczególnie Amelię, dla której babcia jest szczególnie bliska, bo to ona wychowała ją po wyjeździe rodziców za granicę.

Jednym tchem

Książka jest napisana bardzo dobrym językiem i czyta się ją bardzo szybko. Gdyby nie nadmiar świątecznych obowiązków przeczytałabym ją pewnie w jeden wieczór, a tak musiałam to rozłożyć na trzy. Pojawiają się drobne błędy, literówki. W jednym miejscu nie spinało mi się co o babci myślą wnuki, bo raz wspomniana Amelia wypowiada myśli w imieniu swoim i kuzyna, który kilka stron wcześniej mówi zupełnie co innego. Jest to jednak mało istotny szczegół, który nie wpływa na odbiór całości.

„Sztuka dawania prezentów” to opowieść o losach rodziny, w której odzywa się błąd z przeszłości i w której trzeba uporać się z wewnętrznymi sporami. Czy czas spędzony w domku z bali sprawi, że zbliżą się do siebie i mimo ran z przeszłości będą w stanie z miłością i nadzieją patrzeć w przyszłość? Tego nie zdradzam, choć jak się domyślacie, książki świąteczne mają raczej dobre zakończenia. To jest jednak zaskakujące i oprócz odpowiedzi na powyższe pytanie przynosi też wiele niespodziewanych zmian.

Piękne wydanie

Na słowa uznania zasługuje cudowne wydanie książki. Forma estetyczna zachwyca. Książkę można przytulić i gładzić jej piękną błyszczącą okładkę. Zdecydowanie jestem okładkową sroką i bardzo lubię złocenia. To też jednak trzeba umieć zrobić ze smakiem i muszę przyznać, że Wydawnictwo Kobiece robi to dobrze.

Więcej nowości znajdziesz na taniaksiazka.pl

Zostaw po sobie ocenę!
Moje recenzje
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go znajomym!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.