Drugi brzeg

Przeważnie typowy czytelnik płci męskiej unika romansów, jak małe dzieci mydła i wody. Ja mogę zaliczyć się do grupy: „czasem się skuszę, ale nieczęsto”. Znaczy do czytania romansów…

Materiał powstał dzięki współpracy z księgarnią internetową Selkar.pl.

Zaczynając lekturę „Drugiego Brzegu” miałem mieszane uczucia. Z jednej strony historia dzieje się w czasach początków II RP, czyli jednego z najciekawszych w dziejach naszego kraju. Z drugiej – mnogość wątków miłosnych była gwarantowana, a z tym to „nie ma tak, że dobrze czy niedobrze”. Po fakcie mogę stwierdzić, że pozycja autorstwa Joanny Jax z miejsca dołączyła do grupy moich ulubionych książek.

Jax ubrała mnie w strój XX-wiecznego dżentelmena

Przede wszystkim w lekturze Joanny Jax zaskoczył mnie fakt, jak bardzo ja – jako czytelnik – mogłem poczuć się częścią świata przedstawionego. Autorka ukazuje losy swoich bohaterów na tle rzeczywistych wydarzeń, dziejących się od roku 1918 do chwili zakończenia bitwy warszawskiej. Nawet takich wydarzeń, które nie są znane laikowi jak np. złożenie wniosku przez Żydów do rządu II RP, żeby sobotę uczynić dla nich dniem wolnym od pracy. Podobnych smaczków pojawia się w książce kilka, co pokazuje, że autorka odrobiła lekcję. Za to dostaje ode mnie wielkiego plusa. Historycy jednak nie byliby z tego zabiegu dumni. Jax na tyle dobrze wplotła rzeczywistość w fikcję, że po samej lekturze bez spojrzenia do materiałów historycznych, trudno określić, gdzie tak naprawdę przebiega granica podziału.

Początkowo nie do końca byłem pewien, kto żył naprawdę, a kto tylko w wyobraźni autorki. Szczególnie to widać na przykładzie głównych bohaterów – Niemojskich. Czyli członków polskiej rodziny z rodowodem szlacheckim, która miała we krwi walkę o ojczyznę. Na swojej drodze spotykali prawdziwe postacie kojarzone z „Cudem nad Wisłą” jak np. Jan Kowalewski (zasłużony kryptolog) czy ks. Ignacy Skorupka. Przez to Wiktoria, Fryderyk czy Gustaw ożyli w mojej głowie, a sam śmiało mógłbym przywdziać strój XX-wiecznego amanta i przeżywać z nimi dole i niedole.

Miłość – jaka ona silna

Blaise Pascal stwierdził kiedyś: „Kropla miłości znaczy więcej niż ocean rozumu”. „Drugi brzeg” jest potwierdzeniem słów sławnego Francuza. Dzięki miłości podejście do życia bohaterów zmienia się niekiedy o 180 stopni. Bo jak inaczej nazwać fakt, gdy chłodny realista dla którego głównie liczą się „Bóg, honor, ojczyzna” nagle staje się w romantykiem pałającym zakazanym uczuciem do mężatki? Jak to stwierdził jeden z bohaterów: „Miłość jest gorsza od sraczki”. I patrząc na losy bohaterów, mogę się pod tym stwierdzeniem podpisać obiema rękami.

Gustaw – jak Ty mi zaimponowałeś!

Można powiedzieć, że książka Jax nie tylko bawi, ale i uczy. Autorka poruszyła wiele tematów, które niezmiennie od lat stanowią problem w świadomości społeczeństwa. Jeden z nich włożyła niejako w usta Gustawa Niemojskiego. Chodzi m.in. o kwestię podejścia do rozwiązłości kobiet i mężczyzn. Mężczyzna rozwiązły, casanova – to nie brzmi pejoratywnie. Za to na słowa kobieta rozwiązła, reakcje są inne. Nie wiem co sądzicie, ale według mnie człowiek, który prowadzi się lekko niczym Ferrari, powinien być oceniany po równo, bez względu na płeć.

Wojna, a inne problemy

Na koniec kwestia, która dała mi mocno do myślenia. Niby słyszymy, że powinniśmy cenić to, co mamy, szanować czas spędzany z bliskimi itp. Niestety często te słowa zderzają się z rzeczywistością. Na nią składa się obecność sporów lub zwykłe ślęczenie w telefonach zamiast wspólnej aktywności z rodziną czy przyjaciółmi. I choć 100 lat temu ludzie nie mieli takich problemów z technologią, to tak samo nie cenili tego, co mają.
Wojna i świadomość śmierci zmusza jednak do refleksji. W ich obliczu nawet większość problemów, to błahostki. Do takiego wniosku doszła Wiktoria Niemojska, a możecie mi wierzyć, że akurat ona jak mało kto w „Drugim brzegu” dostała po czterech literach od życia. Mam nadzieję, że wyciągniemy z jej przykładu naukę i do tego nie będą potrzebne jakieś straszne wydarzenia.

Wspaniała to była książka…

Mimo początkowych obaw, mogę stwierdzić po raz kolejny (ostatnio po innej książce nie spodziewałem się zbyt wiele), że mam za sobą kilka dobrze spędzonych godzin. Pozycja Joanny Jax zachęciła mnie do refleksji na wiele tematów, poczynając od kwestii traktowania płci, kończąc na ocenie własnych zachowań. Powiem krótko: wspaniała to była książka, nie zapomnę jej nigdy.

Tę pozycję jak i inne książki wojenne znajdziesz na stronie księgarni internetowej Selkar.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *