Kobiety z bloku 10

„Kobiety z bloku 10” to kolejna książka historyczna, dotykająca tematyki obozów koncentracyjnych, którą miałem okazję przeczytać. Nie mam wątpliwości, że jest ona najbardziej wstrząsająca, bo dosadnie ukazuje przez co musiały przejść kobiety, które przypłaciły życiem przerażające eksperymenty.

„Kobiety z bloku 10” to uzupełnione wznowienie wstrząsającego reportażu niemieckiego dziennikarza Hansa-Joachima Langa. Autor odsłonił wszystkie tajemnice tego ponurego miejsca, doskonale rozpoznając jego dwuznaczność: blok 10 był w istocie punktem wykonywania zbrodniczych doświadczeń pseudomedycznych, mających na celu stworzenie taniej, prostej i skutecznej metody sterylizacji kobiet i mężczyzn. Przez to miejsce przeszło około 800 kobiet. Przeżyło 300 i część z nich opowiedziała o piekle, jakie musiały przejść.

W lekturze poznamy historię ofiar, katów, sadystycznych „operacji” i codzienności obozu, opisanej na podstawie badań archiwalnych i rozmów z ofiarami. Co warto podkreślić, jest tutaj mnóstwo tekstów źródłowych, które znajdziemy na końcu książki. Dlatego każda przytoczona historia, słowa lub wydarzenie mają swój odnośnik, z którego później możemy skorzystać. W odróżnieniu do poprzednich zrecenzowanych przeze mnie lektur o tej tematyce, nie znajdziemy tu podkoloryzowania czy fałszowania wydarzeń, dlatego jesteśmy pewni, że to wszystko wydarzyło się naprawdę.

Wyjątkowości tej książce nadaje sposób prowadzenia narracji, bo autor opowiada w niej nie tylko o losach zbrodniarzy, ale właśnie o ofiarach. Dziennikarzowi udało się porozmawiać z nimi jeszcze przed śmiercią i ze szczegółami odwzorował wydarzenia sprzed kilkudziesięciu lat. Już czytanie opisu książki czy recenzji innych blogerów przyprawiało mnie o ciarki. Nie inaczej było również podczas tej lektury. Najbardziej przeraziły mnie historie niewinnych kobiet, które przechodziły eksperymenty na własnym ciele, żeby uniknąć śmierci. Ofiarom działań Clauberga, Schumanna czy Wirthsa często udział w potwornych operacjach był jedynym ratunkiem, aby przeżyć wojnę oraz pobyt w obozie koncentracyjnym. Ludziom żyjącym teraz może to być nie do pomyślenia i zapewne większość z czytelników będzie w szoku, ale taka reakcja jest naturalna, ze względu na opisywaną tematykę.

Hans-Joachim Lang poświęcił również sporo czasu na opisanie historii wymienionych lekarzy. Jak to się stało, że znaleźli się właśnie w bloku 10, by wykonywać na kobietach i mężczyznach nieludzkie zabiegi. Operacje, które zostawiały ropiejące rany, naświetlania promieniowaniem, wycinanie narządów płciowych, okaleczanie, powodowanie bezpłodności – te czynności przeprowadzono bez mrugnięcia okiem. Często po wykonaniu operacji następowały koszmarne skutki uboczne, które nie raz prowadziły do śmierci. Trudno jednak o znalezienie jakiegokolwiek zainteresowania stanem zdrowia pacjentów, nie licząc stawiania się na kontrole czy kolejne eksperymenty. Dla lekarzy te osoby były po prostu przedmiotem, dzięki którym ci mogli robić doświadczenia na dowolny sposób.

Autor naprawdę drobiazgowo zgłębił wszystkie przeprowadzone zabiegi. Opisał, na czym dokładnie skupili się lekarze, dodając do tego również wspomnienia nie ofiar, ale osób, które również fizycznie pomagały poszkodowanym, ale zdecydowanie najważniejsza była ich pomoc mentalna. Za tę skrupulatność, ale również za odwagę podjęcia takiego tematu, należy się niemieckiemu dziennikarzowi szacunek. Wszystkie te opisy jednak są tak drastyczne, że wielokrotnie po przeczytaniu kilku zdań musiałem na chwilę odłożyć książkę na bok. Bo to, co wyczyniali zbrodniarze w bloku 10, nie mieściło i nadal nie mieści mi się w głowie.

Ta pozycja jest bardzo ważna, bo podtrzymuje pamięć osób, które robiły wszystko, aby przeżyć. Poddali się eksperymentom na własnym ciele i w konsekwencji wiele z nich potem nie mogła mieć dzieci, nie mówiąc o zszarganej psychice. Czy przed sięgnięciem po tę lekturę wiedziałem cokolwiek o tych ludziach? Oczywiście, że nie. A Hans-Joachim Lang w wyczerpujący sposób uświadomił mnie o kolejnym, równie koszmarnym obliczu obozu koncentracyjnego w Auschwitz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *