Okładka książki "Labirynt" Remigiusz Mróz
Książka "Labirynt" Remigiusz Mróz

W odciętym od świata pensjonacie na Mierzei Wiślanej dochodzi do wstrząsającego zabójstwa nastolatka, a każdy z obecnych może być sprawcą. W „Labiryncie” Remigiusz Mróz łączy kryminalną intrygę z psychologiczną grą, wciągając w labirynt fałszywych tropów, tajemnic i ludzkich motywacji.

O czym opowiada książka „Labirynt” Remigiusza Mroza?

W odciętym od świata pensjonacie dochodzi do wstrząsającego zabójstwa nastolatka, a każdy z przebywających tam osób może okazać się sprawcą. Rok 2006 – młoda prokuratorka Beata Drejer rozpoczyna karierę w organach ścigania pod okiem doświadczonego śledczego Gerarda Edlinga, ucząc się od niego unikalnej sztuki czytania mowy ciała. W trakcie wyjazdu szkoleniowego sztorm odcina ośrodek na Mierzei Wiślanej od reszty świata, a w zamkniętym od środka pokoju odkryte zostają zwłoki młodej ofiary.

Śledztwo ujawnia, że sprawcą musi być ktoś z obecnych – wszyscy są jednak związani z organami ścigania i znają metody unikania wykrycia. Żaden z uczestników nie miałby pozornie motywu, by zabić dziecko, co jeszcze bardziej komplikuje sprawę. Pojawia się pytanie: kto naprawdę stoi za atakiem, dlaczego go popełnił i jak możliwe było, że zarówno drzwi, jak i okna pozostały zamknięte od wewnątrz, pozostawiając wszystkich w stanie szoku i niepewności. „Labirynt” to piąty tom serii z Gerardem Edlingiem (seria z „Behawiorystą”).

Zamknięty pensjonat, mroczne sekrety i intryga

Labirynt” Remigiusza Mroza to kryminał, który przede wszystkim przyciąga atmosferą i konstrukcją zagadki. Autor wykorzystał lokalizację jako narzędzie – odcięcie od świata zewnętrznego potęguje uczucie klaustrofobii, izolacji i narastającego napięcia. Zamknięty pensjonat na Mierzei Wiślanej działa niemal jak postać sama w sobie – jego odizolowanie potęguje poczucie klaustrofobii i niepokoju. W moim odczuciu to właśnie ta sceneria jest najmocniejszym elementem książki, ponieważ wprowadza napięcie, które utrzymuje się na niemal każdej stronie. I choć na początku miałem nadzieję na kryminał rodem z twórczości Agathy Christie, czyli akcji przebiegającej w zamkniętym dla osób zewnętrznych miejscu, to mimo wszystko nie zawiodłem się z dalszego przebiegu fabuły.

Okładka książki "Labirynt" Remigiusz Mróz
Książka „Labirynt” Remigiusz Mróz

Warto też zwrócić uwagę na to, jak zbudowana jest narracja. Remigiusz Mróz pokazuje wydarzenia z różnych perspektyw – raz patrzymy na śledztwo oczami doświadczonego Edlinga, a innym razem początkującej Drejer. Dzięki temu lepiej poznajemy bohaterów i widzimy, jak inaczej podchodzą do tej samej sprawy. Taki sposób prowadzenia historii sprawia też, że łatwo dać się zmylić, bo autor co chwilę podrzuca nowe tropy, które nie zawsze prowadzą do prawdy.

Podoba mi się też, że książka nie ogranicza się wyłącznie do zagadki kryminalnej. Wątki psychologiczne i relacje między postaciami dodają książce głębi. Obserwowanie, jak Beata Drejer rozwija swoje umiejętności i zmienia sposób myślenia o śledztwie, sprawia, że fabuła nabiera wymiaru edukacyjnego i refleksyjnego. W moim odczuciu te fragmenty są ciekawsze niż sama konstrukcja „zamkniętego pokoju”, która choć interesująca, momentami wydaje się schematyczna.

Jeśli zainteresował Cię ten temat, sprawdź również inne książki z gatunku kryminały w księgarni internetowej tantis.pl.

Kolejnym aspektem, na który warto zwrócić uwagę, jest tempo akcji. Remigiusz Mróz równoważy opisy śledztwa i retrospekcje z dynamicznymi scenami odkrywania tropów, a także krótkimi rozdziałami, dzięki czemu książka nie nuży, a napięcie utrzymuje się przez większość powieści aż do hucznego i wielkiego zakończenia. Całkiem ciekawie skonstruowana fabuła sprawia wrażenie, jakby w jednej książce zawarte zostały niemal trzy różne historie, które stopniowo splatają się w spójną całość. Tytułowy „labirynt” pojawia się dopiero dobrze za połową opowieści, co z początku może nieco dezorientować, ale finalnie wzmacnia efekt zaskoczenia.

„Labirynt” Remigiusz Mróz nasza opinia

„Labirynt” Remigiusza Mroza to nie tylko sprawnie skonstruowany kryminał, ale także przykład budowania napięcia i psychologii postaci. Zamknięty pensjonat na Mierzei Wiślanej staje się areną zagadki, w której każdy z bohaterów może okazać się sprawcą, a śledztwo rozwija się dynamicznie dzięki zmieniającym się perspektywom i wątkom z przeszłości. Połączenie intrygi kryminalnej z analizą ludzkich zachowań sprawia, że książka wciąga od pierwszych stron i nie pozwala oderwać się aż do finału.

„Labirynt” uczy, że w świecie pełnym pozornie oczywistych tropów prawda często kryje się w najmniej spodziewanym zakamarku – a czasem największe zagadki tkwią nie w miejscach, lecz w ludziach.


Jeśli chcesz nas wesprzeć, postaw nam KAWĘ! Zastrzyk energii gwarantowany!

Więcej ciekawostek o literaturze znajdziesz na naszym FacebookuX-ie (dawniej Twitterze) i Instagramie!

Zostaw po sobie ocenę!
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go znajomym!

By Paweł Łopienski

Redaktor prowadzący bloga Przeczytane. Książkoholik. Miłośnik literatury pięknej, brytyjskiej muzyki i francuskiej piłki. Kontakt: pawell@przeczytane.net

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *