„Symultana” Mariusza Czubaja to kryminał, którego akcja rozgrywa się w Warszawie w 1956 roku, w czasie politycznej odwilży. Sprawa morderstwa podczas szachowej symultany prowadzi Edwarda Abramowskiego przez powojenną stolicę, pełną tajemnic, nieufności i niebezpiecznych ludzi.
O czym opowiada książka „Symultana” Mariusza Czubaja?
Akcja „Symultany” Mariusza Czubaja rozpoczyna się w Warszawie w listopadzie 1956 roku, niedługo po październikowej odwilży. Do stolicy przyjeżdża z Londynu Edward Abramowski, detektyw i były mieszkaniec Warszawy, który otrzymał tajną misję. Ma spotkać się z człowiekiem posiadającym ważne informacje, jednak do rozmowy nie dochodzi. Mężczyzna zostaje zamordowany podczas szachowej symultany, w której bierze udział między innymi arcymistrz Miguel Najdorf. Abramowski postanawia ustalić, kto stoi za zabójstwem, choć jako osoba przybywająca z zagranicy nie zna nowych realiów miasta ani ludzi, którym mógłby zaufać.
Przeczytaj również: „Półmistrz” Mariusz Czubaj – recenzja
Śledztwo szybko okazuje się bardziej skomplikowane, niż początkowo zakładał. W Warszawie pojawiają się kolejne ofiary, a Abramowski próbuje ustalić, co łączy je z pierwszym zabójstwem. W poszukiwaniu odpowiedzi pomaga mu Miguel Najdorf, który staje się jego najważniejszym sojusznikiem. Detektyw odwiedza kolejne miejsca i poznaje ludzi związanych z powojenną stolicą, jednocześnie próbując odkryć, kto manipuluje wydarzeniami i dlaczego. W tle śledztwa pojawiają się polityczne napięcia, działalność służb oraz atmosfera nieufności charakterystyczna dla Warszawy tego okresu.
Warszawa lat 50. jako bohaterka powieści
„Symultana” najbardziej przekonała mnie klimatem. Mariusz Czubaj bardzo dobrze wykorzystuje realia Warszawy 1956 roku i pokazuje miasto, które dopiero próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Zamiast potraktować historyczne tło wyłącznie jako dekorację, wykorzystał je do budowania atmosfery niepewności. Abramowski pojawia się w miejscu, którego już nie zna, a niemal każda rozmowa i spotkanie mogą mieć drugie dno. Dzięki temu śledztwo od początku ma nieco retro charakter, ale nie sprawia wrażenia oderwanego od przedstawionej epoki.

Podobało mi się również połączenie klasycznego kryminału z wątkiem szpiegowskim i historycznym. Abramowski nie jest bohaterem, który może po prostu zgłosić się na policję i spokojnie prowadzić dochodzenie. Musi działać ostrożnie, obserwować ludzi i samodzielnie zdobywać informacje. Szachy dobrze pasują do tej konstrukcji, ponieważ w powieści ważne okazują się przewidywanie kolejnych ruchów przeciwnika i próba zrozumienia jego zamiarów. Nie jest to jednak książka wyłącznie dla osób interesujących się szachami – ten element stanowi raczej część większej kryminalnej układanki.
Największą zaletą powieści jest dla mnie sposób, w jaki Mariusz Czubaj prowadzi czytelnika przez powojenną Warszawę. Autor nie próbuje przesadnie komplikować fabuły, ale stopniowo dokłada kolejne elementy zagadki. Niektóre fragmenty są spokojniejsze i bardziej skupiają się na bohaterach oraz realiach epoki, inne wyraźnie przyspieszają. Dzięki temu „Symultana” nie jest wyłącznie historią kolejnych morderstw, lecz także opowieścią o mieście i ludziach próbujących odnaleźć się w czasach politycznych zmian.
Momentami miałem jednak wrażenie, że kryminalna intryga mogłaby być mocniej zaakcentowana, szczególnie że sam pomysł wyjściowy daje autorowi sporo możliwości. Zdarzały się fragmenty, w których bardziej interesowało mnie tło historyczne i atmosfera Warszawy niż samo śledztwo. Mimo tego książkę czytałem z zainteresowaniem, a kolejne wydarzenia sprawiały, że chciałem poznać rozwiązanie zagadki.
„Symultana” Mariusz Czubaj – recenzja
„Symultana” Mariusza Czubaja to przede wszystkim kryminał z wyrazistym historycznym tłem. Najbardziej doceniam w niej klimat Warszawy lat 50., dobrze skonstruowaną postać Edwarda Abramowskiego oraz połączenie kryminalnej zagadki z politycznymi i szpiegowskimi wątkami. Nie jest to powieść, w której napięcie utrzymuje się na najwyższym poziomie od pierwszej do ostatniej strony, ale całość tworzy spójną i interesującą historię. Jeśli lubicie kryminały retro, powojenną Warszawę i opowieści, w których bohater musi samodzielnie odkrywać kolejne elementy układanki, „Symultana” może być dobrym wyborem.
Jeśli chcesz nas wesprzeć, postaw nam KAWĘ! Zastrzyk energii gwarantowany!
Więcej ciekawostek o literaturze znajdziesz na naszym Facebooku, X-ie (dawniej Twitterze) i Instagramie!
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go znajomym!