„Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” Wojciecha Chmielarza to mroczny kryminał z elementami horroru. Szwed, były gangster i mechanik, próbuje zaopiekować się nastoletnią Tamarą. Gdy w podkarpackiej miejscowości dochodzi do tajemniczych wydarzeń, przeszłość bohatera powraca, a granica między światem żywych i zmarłych zaczyna się zacierać.
O czym mówi książka „Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” Wojciecha Chmielarza?
„Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” Wojciecha Chmielarza opowiada o Szwedzie – dużym, ponurym mechaniku, który mieszka w małej, zapomnianej miejscowości na Podkarpaciu. Mężczyzna ma za sobą przestępczą przeszłość i wie, że ludzie, których kiedyś skrzywdził, mogą w końcu chcieć się na nim zemścić. Po śmierci swojej ukochanej zostaje również z jej córką Tamarą, nastoletnią dziewczyną, z którą trudno mu się porozumieć. Szwed próbuje zająć się jej wychowaniem i jednocześnie prowadzić spokojne życie, naprawiając stare samochody. Sytuacja zmienia się jednak, gdy w miasteczku pojawiają się obcy, a kolejne osoby zaczynają ginąć w tajemniczych okolicznościach.
Wydarzenia sprawiają, że Szwed musi zmierzyć się z tym, co wydarzyło się w jego przeszłości. Dawne konflikty i wyrządzone krzywdy zaczynają wpływać na jego obecne życie, a mężczyzna stara się jednocześnie chronić Tamarę. Dziewczyna sama zmaga się ze śmiercią matki, samotnością i trudną relacją z ojczymem. W miasteczku pojawiają się również coraz bardziej niepokojące zjawiska – mieszkańcy mówią o tajemniczych głosach i zjawach, a część wydarzeń trudno wyjaśnić w normalny sposób. W ten sposób historia kryminalna zaczyna łączyć się z elementami horroru i opowieści o świecie, w którym granica między żywymi a zmarłymi nie jest oczywista.
Książka skupia się więc nie tylko na tajemniczych śmierciach i wydarzeniach w Paśle, ale również na relacji Szweda i Tamary. Oboje próbują poradzić sobie ze stratą bliskiej osoby, choć każde z nich robi to w inny sposób. Szwed mierzy się z poczuciem winy, konsekwencjami swoich dawnych decyzji i odpowiedzialnością za pasierbicę, natomiast Tamara potrzebuje bliskości i zrozumienia, którego trudno jej otrzymać. W tle rozwija się historia o dawnych winach, zemście, żałobie i obietnicach, które – jak sugeruje książka – mogą mieć znaczenie nawet po śmierci.
Kryminał, który wymyka się schematom
Największą siłą powieści jest klimat. Wojciech Chmielarz bardzo dobrze wykorzystuje małą podkarpacką miejscowość jako przestrzeń dla swojej historii. To miejsce wydaje się odcięte od świata, trochę senne, a jednocześnie niepokojące. Im dalej w historię, tym mocniej można odczuć wrażenie, że za pozornie zwyczajnymi wydarzeniami kryje się coś znacznie bardziej mrocznego.

Na plus wypadają również bohaterowie. Szwed nie jest typowym kryminalnym protagonistą, którego łatwo polubić. To człowiek obciążony przeszłością, popełniający błędy i mający na sumieniu wiele rzeczy. Jednocześnie jego relacja z Tamarą pokazuje drugą stronę tej postaci. Mężczyzna, który przez lata potrafił funkcjonować w brutalnym świecie, nagle musi zmierzyć się z dużo trudniejszym zadaniem – odpowiedzialnością za nastolatkę, która sama przeżywa ogromną stratę, a poza tym nie czuje żadnej więzi z mężczyzną.
Tamara również nie jest jedynie dodatkiem do głównej historii. Jej żałoba, bunt i trudna relacja ze Szwedem nadają opowieści bardziej emocjonalny wymiar. Powieść nie opiera się wyłącznie na pytaniu, kto zabija i co wydarzy się dalej. W centrum znajdują się również samotność, poczucie winy, utrata bliskich i próba poradzenia sobie z konsekwencjami przeszłości.
Podobało mi się również tempo powieści. Mimo ponad 600 stron książkę czytałem stosunkowo szybko, ponieważ Wojciech Chmielarz sprawnie prowadzi akcję i regularnie dorzuca kolejne elementy zagadki. Fabuła stopniowo się komplikuje, a informacje o przeszłości Szweda są dawkowane w taki sposób, że chciałem poznawać kolejne szczegóły.
Największe wątpliwości mam natomiast wobec sposobu, w jaki autor rozwija wątek horroru. Początkowo bardzo podobało mi się poczucie niepokoju i niedopowiedzenia, jednak z czasem elementy paranormalne zaczęły odgrywać coraz większą rolę. Szczególnie w końcowej części miałem wrażenie, że historia coraz bardziej oddala się od kryminału, od którego się zaczęła. Jeśli ktoś oczekuje przede wszystkim realistycznej intrygi kryminalnej, może być tym kierunkiem zaskoczony.
Dla mnie właśnie połączenie kryminału z horrorem jest jednocześnie największym atutem i największą słabością tej książki. „Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” nie jest klasycznym kryminałem Wojciecha Chmielarza. Autor eksperymentuje z konwencją i łączy kryminalną intrygę z opowieścią o winie, karze, stracie i tym, co może pozostać po człowieku nawet po jego śmierci. Ten zabieg może nie każdemu odpowiadać, ale sprawia, że książka wyróżnia się na tle typowych kryminałów.
Doceniam także sposób przedstawienia przeszłości Szweda. Autor nie odkrywa wszystkich kart od razu, tylko stopniowo odsłania kolejne wydarzenia. Dzięki temu lepiej rozumiem, skąd wzięła się obecna sytuacja bohatera i dlaczego jego dawne decyzje mają tak poważne konsekwencje. Dwie płaszczyzny czasowe oraz wspomnienia Szweda dobrze uzupełniają główną historię i pozwalają spojrzeć na jego postać z szerszej perspektywy.
„Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” Wojciech Chmielarz – recenzja
Ostatecznie uważam, że „Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” najlepiej wypada jako mroczna, niepokojąca opowieść o przeszłości, winie i stracie, a nie jako klasyczny kryminał. Najbardziej przekonały mnie klimat, bohaterowie i sposób budowania napięcia. Mniej przekonało mnie mocne wejście w konwencję horroru, szczególnie pod koniec. Mimo to jest to książka, która potrafi wciągnąć i pozostawić po sobie sporo pytań.
Sprawdź również nasze recenzje innych książek Wojciecha Chmielarza:
- „Rana”
- „Podpalacz”
- „Rodzinny interes”
- „Farma lalek”
- „Wilkołak”
- „Królowa głodu”
- „Niech to usłyszą”
- „Wyrwa”
- „Żmijowisko”
- „Wampir”
- „Złotowłosa”
- „Rytuał”
Jeśli chcesz nas wesprzeć, postaw nam KAWĘ! Zastrzyk energii gwarantowany!
Więcej ciekawostek o literaturze znajdziesz na naszym Facebooku, X-ie (dawniej Twitterze) i Instagramie!
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go znajomym!