"Krwawy rzeźnik" Peter Conradi
Książka "Krwawy rzeźnik" Peter Conradi

„Krwawy rzeźnik” Peter Conradi – recenzja

Jeśli interesują was książki z gatunku true crime, „Krwawy rzeźnik” którą napisał Peter Conradi, musi znaleźć się na waszej półce. Choć nie jest to na pewno pozycja dla wrażliwych czytelników.

Bardzo dobry true crime

„Krwawy rzeźnik”, którą napisał Peter Conradi, obok „Wybornego trupa” jest najmocniejszą książką, jaką miałem okazję przeczytać w tym roku. Dziennikarz londyńskiego „Sunday Times” skrupulatnie przedstawił bowiem historię Andrieja Czikatiły – radzieckiego seryjnego mordercy, nazywanego również „Rzeźnikiem z Rostowa”. Mężczyzna w ciągu 12 lat zabił ponad 50 osób, brutalnie je okaleczając i często wykorzystując seksualnie.

Na czym polega ta drobiazgowość Conradiego? Przede wszystkim na tym, że zdecydował się on na szczegółowe opisanie dzieciństwa Czikatiły. Dzięki temu poznajemy problemy, z jakimi już za młodu musiał się zmierzyć „Rzeźnik z Rostowa” i jak one odbiły się na jego psychice. Mało tego, autor reportażu pomału wprowadza nas w świat mordercy i równie starannie nakreśla nam początki jego chorych fantazji oraz kierunek ich rozwoju.

„Krwawy rzeźnik” – jak Conradi opowiedział historię?

Ten szczegółowy sposób przedstawienia Czikatiły to ważna cecha tej książki. Podobnie jak znakomicie zobrazowane realia panujące w Związku Radzieckim. Conradi opowiadając nam historię mordercy jednocześnie portretuje czasy, w których żył bohater jego książki. Wydaje mi się, że to istotne dla odbioru historii. Z jednej strony mamy bowiem szczegóły brutalnych morderstw i dla przeciwwagi z drugiej historię ZSRR na przestrzeni kilku dekad. Dzięki temu czytelnik może na chwilę odetchnąć, odgonić wizualizacje zbrodni i przygotować się na kolejne mroczne momenty opowieści.

okładka książki "Krwawy rzeźnik" Peter Conradi
Książka „Krwawy rzeźnik” Peter Conradi

Skrupulatność w przedstawieniu realiów panujących w kraju Czikatiły pomaga zrozumieć wiele rzeczy. Chociażby to, dlaczego organy ścigania Związku Radzieckiego tak długo nie mogły poradzić sobie z ujęciem mordercy. Podczas lektury „Krwawego rzeźnika” wielokrotnie można odnieść wrażenie, że gdyby miejscem akcji były Stany Zjednoczone czy Wielka Brytania, czyli kraje mocno rozwinięte pod względem technologicznym w latach 80. XX wieku, to łupem zabójcy nie padłoby aż tyle ofiar.

Ciekawa, wręcz fascynująca lektura

W książce „Krwawy rzeźnik” Conradi wspiął się na wyżyny. Jego książka jest niewiarygodnie ciekawa, możliwe, że nawet fascynująca! Skierowana nie tylko dla fanów seryjnych zabójców i serialu „Criminal Minds”, ale też miłośników historii i Związku Radzieckiego. Mnie właśnie ta druga kwestia zaciekawiła najbardziej i historyczne momenty pochłaniałem z największym zainteresowaniem. Trzeba też przyznać, że autor wykonał naprawdę znakomitą reporterską robotę. Przedstawił tę historię bez zbędnych upiększeń i niepotrzebnych domysłów, a ten oszczędny język narracji pozwala skupić się wyłącznie na faktach. Ostrzegam jednak, że mimo wszystko jest to pozycja przerażająca, odpychająca, pokazująca jak z pozoru normalny mężczyzna, mąż i ojciec dwójki dzieci, może być prawdziwą bestią. Zdecydowanie jest to książka adresowana do czytelników o mocnych nerwach i odpornych układach pokarmowych.

Jeśli spodobał Ci się ten materiał, może zainteresuje Cię również „Cmyk”!

Więcej ciekawostek o literaturze znajdziesz na naszym Facebooku i Instagramie!

Zostaw po sobie ocenę!
Moje recenzje
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go znajomym!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.