Aga budzi się w lesie bez pamięci i szybko odkrywa, że trafiła nie tylko w obce miejsce, ale i w mroczną przeszłość, z której według historii nie ma powrotu. „Węzeł czasu” Remigiusza Mroza to wciągająca opowieść o podróży w czasie, moralnych wyborach i nieuchronnym splątaniu ludzkiego losu z bezwzględnym biegiem dziejów.
O czym opowiada książka „Węzeł czasu” Remigiusza Mroza?
Aga budzi się w środku lasu, zmarznięta i oszołomiona, bez najmniejszego pojęcia, gdzie jest ani jak się tam znalazła. Ostatni obraz, jaki potrafi przywołać, to letnie popołudnie 2025 roku: stolik na opolskim rynku, zapach kawy i rozmowa z przyjaciółką, zupełnie zwyczajna, niczym niewyróżniająca się chwila. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że od tamtego momentu minęło znacznie więcej czasu, niż powinna pozwalać na to ludzka pamięć. Aga nie pamięta, co wydarzyło się później – jakby ktoś brutalnie wyrwał całe fragmenty jej życia. Nie potrafi wyjaśnić, dlaczego jej wspomnienia się urywają ani czemu ma na sobie obce ubrania, ewidentnie niepasujące do współczesności, przywodzące na myśl dwudziestolecie międzywojenne.
Przeczytaj również: „Piekło jest puste” Remigiusz Mróz – recenzja
Zanim zdąży ułożyć w głowie logiczne wyjaśnienie tego koszmaru, w lesie pojawia się dwóch mężczyzn. Stopniowo dociera do niej przerażająca prawda: znalazła się nie tylko w obcym miejscu, ale i w obcym czasie. Nie jest w Polsce, lecz w granicach Rzeszy Niemieckiej, w rzeczywistości, która według podręczników historii dawno przestała istnieć. Wkrótce poznaje Augusta Bekkera, oficera Schutzpolizei zajmującego się tropieniem Polaków. Mężczyznę, który z jednej strony stanowi dla niej śmiertelne zagrożenie, a z drugiej jedyną szansę na przetrwanie. Becker staje się dla Agi zarówno przekleństwem, jak i nieoczekiwanym błogosławieństwem, a jego obecność splata jej los z bezwzględnym mechanizmem historii, z którego może nie być ucieczki.
Czy można zmienić przeszłość?
Początek powieści „Węzeł czasu” był dla mnie wymagający. Remigiusz Mróz nie podaje wszystkiego na tacy – zamiast dynamicznej akcji od pierwszych stron dostajemy dezorientację, chaos i niepewność, które odzwierciedlają stan głównej bohaterki. Liczne pytania, brak odpowiedzi i fragmentaryczne wspomnienia Agi mogą początkowo spowalniać lekturę. Gdy fabuła wreszcie się rozkręca, trudno już oderwać się od książki.

Jednym z najmocniejszych elementów „Węzła czasu” jest osadzenie akcji w przedwojennym Oppeln. Miasto nie jest tu jedynie tłem, lecz pełnoprawnym bohaterem – dusznym, nieprzyjaznym, naznaczonym nadchodzącą tragedią historii. Remigiusz Mróz oddaje realia epoki dzięki dbałości o detale, dzięki nim pokazuje codzienność, napięcia narodowościowe i atmosferę strachu. Tajemnica tego, jak i dlaczego Aga znalazła się w tym czasie oraz jakie konsekwencje niesie jej obecność, staje się jednym z głównych motorów napędowych fabuły.
Motyw podróży w czasie został tu potraktowany poważnie i dojrzale. Nie służy jedynie efektownym zwrotom akcji, ale stawia pytania o możliwość ingerencji w przeszłość i jej konsekwencje. Czy można coś zmienić, nie niszcząc przy tym przyszłości? Czy wiedza o historii jest błogosławieństwem, czy przekleństwem?
Jeśli zainteresował Cię ten temat, sprawdź również inne kryminały w księgarni internetowej tantis.pl.
Dużą siłą powieści są moralne dylematy, przed którymi staje bohaterka. Aga, wyposażona w wiedzę o przyszłości, musi funkcjonować w świecie, w którym normy etyczne są zupełnie inne, a granica między dobrem a złem często się zaciera. Relacja z Augustem Bekkerem – oficerem Schutzpolizei – jest szczególnie niejednoznaczna. Pisarz unika prostych ocen, zmuszając nas do refleksji nad tym, czy człowieka można oceniać wyłącznie przez pryzmat epoki, w której żyje, i systemu, któremu służy.
„Węzeł czasu” to udane połączenie kilku gatunków: fantastyki, powieści obyczajowej i historii z wyraźnym elementem thrillera. Motyw efektu motyla – drobnych zdarzeń prowadzących do ogromnych konsekwencji – został wpleciony w fabułę naturalnie. Dzięki temu historia nie jest jedynie opowieścią „co by było, gdyby”, ale głęboką analizą wpływu jednostki na bieg dziejów.
„Węzeł czasu” Remigiusz Mróz – recenzja
Choć fantastyka nie jest moim ulubionym gatunkiem, „Węzeł czasu” okazał się niezwykle wciągającą lekturą. To książka, która oferuje znacznie więcej niż tylko motyw podróży w czasie. Znajdziemy tu elementy thrillera, dramatyczne wybory, subtelny romans i przede wszystkim refleksję nad historią oraz ludzką naturą. Remigiusz Mróz pokazuje, że potrafi wyjść poza utarte schematy i stworzyć opowieść, która wciąga i skłania do refleksji na długo po przeczytaniu ostatniej strony.
Jeśli chcesz nas wesprzeć, postaw nam KAWĘ! Zastrzyk energii gwarantowany!
Więcej ciekawostek o literaturze znajdziesz na naszym Facebooku, X-ie (dawniej Twitterze) i Instagramie!
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go znajomym!