Zbrodnie zimową porą

Kto nie lubi przygód nieśmiertelnego Herkulesa Poirota? Wystarczy sama jego obecność, aby zbiór dwunastu zimowych zagadek kryminalnych Agathy Christie uznać za idealną lekturą na dni, gdy za oknem dominuje śnieg.

Nieśmiertelni Poirot i panna Marple

Czy jest ktoś, kto ani razu nie czytał książki napisanej przez Agathę Christie? Spora w tym rola nauczania w szkole, ale wydaje mi się, że większość z nas kiedykolwiek sięgnęło z własnej inicjatywy po pozycje autorki nazywanej Królową Kryminału. Postacie Herkulesa Poirota lub panny Marple urosły do kultowych w literaturze, dlatego tym bardziej warto sięgnąć po „Zbrodnie zimową porą”.

I choć nie każde opowiadanie zawarte w tej pozycji jest poświęcone intrygom rozwiązywanym przez wymienione postacie (pojawiają się również takie osoby jak Tommy i Tuppence czy pan Quinn), ale niemal w każdym przypadku jest ciekawie. Niebezpieczeństwo nie będzie związane jedynie z groźnymi przestępcami dysponującymi bronią palną. Na Poirota i innych czekać będą tajemniczy goście, zatrute smakołyki, a nawet świąteczne podarunki.

Muszą się więc trzymać na baczności! Tak samo jak my czytelnicy, którzy postaramy się poprawnie odczytać intrygę, co nie jest prostym zadaniem u mistrza dedukcji, Herkulesa Poirota. „Zbrodnie zimową porą” nie są więc tylko zwykłym zbiorem opowiadań, ale dwunastoma sprawdzianami naszej zdolności do rozwiązywania spraw. Czy nadążymy za rozumowaniem głównych bohaterów? A może odkryjemy sprawcę zbrodni jeszcze przed tym jak zrobi to niezwykle sprytna jak na swój wiek panna Marple?

Przednia zabawa z Królową Kryminału

Wszystkie opowiadania łączy to, że ich akcja ma miejsce zimą. I choć w „Zbrodniach zimową porą” tak naprawdę niewiele jest śniegu i mrozu, to historie nadrabiają swoją pomysłowością, różnorodnością i zwięzłością. Niektóre z nich mogliście przeczytać już w innych zbiorach, co zapewne jest minusem tej pozycji. Ja miałem jednak to szczęście, że nie trafiłem na takie, z którymi zaznajomiłem się w przeszłości.

Uwadze nie może umknąć świetne wydanie – wzrok przyciąga śliczna okładka, która może wydawać się retro. W środku każde opowiadanie oddzielone jest stroną z ilustracją przedstawiającą domek widoczny również na okładce. Życzyłbym sobie więcej takich wydań książek Agathy Christie na moim regale, bo ta naprawdę robi wrażenie!

Okres przedświąteczny to czas, w którym na pierwszym miejscu stoją przygotowania do udanego przeżycia Bożych Narodzin. Dlatego też trudno nam znaleźć chwilę wolnego na lekturę książek. „Zbrodnie zimową porą” to pozycja, którą czyta się bardzo szybko i wystarczy mocna, dobra herbata oraz kilka pierniczków, aby mieć za sobą udany wieczór z kryminalnymi przygodami Herkulesa Poirota i panny Marple.

Z uwagi na wiele współczesnych powieści, często brakuje nam czasu na zagłębienie się w klasykę literatury. Taką z pewnością jest twórczość Agathy Christie. Uważam więc, że ta piękna niebieska książka jest idealna do tego, aby spędzić wyjątkowy czas. Opowiadania są na tyle wciągające, że jeśli już rozpoczniecie pierwsze z nich, to nie będziecie mogli odciągnąć się do samego końca. Tak właśnie było w moim przypadku!

„Zbrodnie zimową porą” to książka, którą w swojej biblioteczce powinien mieć nie tylko fan Agathy Christie.

Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go znajomym!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *