Okładka książki "Ten się śmieje, kto ma zęby" Zyta Rudzka
Książka "Ten się śmieje, kto ma zęby" Zyta Rudzka

Jaki jest wasz ulubiony polski pisarz? Jeśli takiego nie macie, a jeszcze nie czytaliście nic Zyty Rudzkiej, polecam zapoznać się z jej twórczością. Przed Wami recenzja książki „Ten się śmieje, kto ma zęby”.

„Ten się śmieje, kto ma zęby” Zyta Rudzka

„Ten się śmieje, kto ma zęby” zaczyna się od śmierci Dżokeja, któremu żona Wera musi teraz zorganizować pogrzeb. Nie jest to takie proste, dlatego kobieta „wyprawia” się w podróż po mieście, co otwiera furtkę do rozpamiętywania przeszłości. Jeśli jednak w tym momencie myślicie, że to jakieś kolejne smęty o żałobie i utracie bliskiej osoby, to jesteście w błędzie.

Przeczytaj także: „MYKWA” ZYTA RUDZKA – RECENZJA

Bohaterką i zarazem narratorką powieści Zyty Rudzkiej jest Wera, fryzjerka męska. Kobieta jest nie tylko dumna ze swojej pracy, ale również traktuje ją jako pole do obserwacji kulturowych i społecznych. Wera to osoba bezkompromisowa, ostra i bezwzględna. Krytykuje nie tylko świat zewnętrzny, ale również i siebie, na przykład swoje ciało, któremu się przygląda i które z ciekawością studiuje. To najbardziej specyficzna postać, z którą miałem do czynienia w literaturze od dłuższego czasu. Kobieta wzbudza często negatywne emocje, a z pewnością nie pomaga w tym równie specyficzny język powieści „Ten się śmieje, kto ma zęby”.

Monolog kobiety potłuczonej przez życie

Cechą charakterystyczną tej powieści jest język. Nie da się obok niego przejść obojętnie, bo wydaje mi się, że Zyta Rudzka w jego budowę włożyła całe siły. I ten wysiłek nie poszedł na marne, ponieważ pisarka nie bierze w tej powieści jeńców. Ten język jest ostry, brudny, zakrzywiony, zagęszczony, ale tak posklejany i dopasowany, że lektura jest płynna jak jazda niemiecką autostradą. Zdania są twarde, krótkie, zwaliste. Nie ma tu miejsca na sentyment. Ton jest zasadniczy.

Okładka książki "Ten się śmieje, kto ma zęby" Zyta Rudzka
Książka „Ten się śmieje, kto ma zęby” Zyta Rudzka

Styl narracji bardzo pasuje do głównej bohaterki – Wery, postaci, jakiej dawno nie widziałem w polskiej literaturze. Z zawodu fryzjerka męska, która po przeobrażeniach gospodarczych nie może znaleźć pracy. „Ten się śmieje, kto ma zęby” to monolog kobiety potłuczonej przez życie, ale nadal nie przegranej, która za nic ma grzeczność i opinię innych. Nie wszyscy takie postaci lubią. Ja uważam, że dla takich bohaterów można wydać na książki ostatnie pieniądze. Zresztą postaci u Rudzkiej, to obok języka, drugi najważniejszy element. Wera jest dla całości istotna, ale każda osoba, którą spotyka na swej drodze jest jakaś. To duża sztuka stworzyć tyle takich portretów, pod kątem statusu społecznego podobnych zresztą do głównej bohaterki.

„Ten się śmieje, kto ma zęby” Zyta Rudzka – recenzja

„Ten się śmieje, kto ma zęby” niebywale portretuje los kobiety ubogiej żyjącej w czasach kapitalizmu, ale jest to też powieść o miłościach (głównie nieakceptowalnych społecznie), o przeszłości, z której trudno się wyrwać i o prawie do przeżycia cudzej śmierci. Powieść, która nie tylko angażuje czytelnika, ale również prowokuje do refleksji nad współczesnym światem i rolą jednostki w nim.

To książka, którą warto przeczytać nie tylko dla samej historii, ale również dla jej literackiego kunsztu. Zyta Rudzka udowadnia, że jest jedną z najciekawszych i najbardziej bezkompromisowych głosów we współczesnej literaturze polskiej. Powieść-wytrych, którym Rudzka chce czytelnika wyrwać ze świata przepełnionego poprawnością, ale też wyjątkową pochwałą życia (tak interpretuję tytuł). Dawno nie czytałem czegoś równie dobrego.

Jeśli chcesz nas wesprzeć, postaw nam KAWĘ! Zastrzyk energii gwarantowany!

Więcej ciekawostek o literaturze znajdziesz na naszym FacebookuX-ie (dawniej Twitterze) i Instagramie!

Zostaw po sobie ocenę!
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go znajomym!

By Marcin Łopienski

Czytelnik, recenzent i promotor literatury. Na co dzień wydawca miejskiego portalu Radia Eska w Białymstoku. Zajmuje się bieżącymi sprawami dotyczącymi stolicy Podlasia, jak również całego regionu. Z mediami, wcześniej głównie sportowymi, związany od 2016 roku. Absolwent Wydziału Nauk Humanistycznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Prywatnie wielki fan mediów społecznościowych, piłki nożnej oraz serialu „Przyjaciele”. Kontakt: m.lopienski@przeczytane.net

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights