okładka książki "W drogę!" Beth O'Leary
Książka Beth O'Leary - "W drogę!"

„W drogę!” Beth O’Leary – recenzja

„W drogę!” to kolejna książka Beth O’Leary, którą miałam okazję przeczytać i muszę przyznać, że jest to kolejny tytuł tej pisarki, który zdecydowanie mogę polecić. Zwłaszcza na te momenty, kiedy pragniecie odpocząć od codzienności.

Materiał powstał dzięki współpracy z Wydawnictwem Albatros.

„W drogę!” przedłużeniem znakomitej passy autorki

Beth O’Leary ma znakomitą passę. Zadebiutowała w 2019 roku książką „Współlokatorzy”, która zebrała wiele pozytywnych opinii. Rok później na rynku pojawiła się kolejna pozycja „Zamiana”. O ile nie mam zdania na temat tej pierwszej, bo jej po prostu nie czytałam, o tyle druga książka była całkiem przyjemna. Chętnie zabrałam się więc za ostatnie dziecko O’Leary „W drogę”.

Niesamowita podróż, która zamienia się w koszmar

Jej bohaterami są głównie Addie i Dylan. Niegdyś wielka miłość od pierwszego wejrzenia, dziś para eks, która wolałaby się nie spotykać.

"W drogę!"  Beth O'Leary
Książka Beth O’Leary – „W drogę!”

Addie i jej zwariowana siostra Deb oraz pewien pasażer z Facebooka wyruszają o świcie, by na czas dotrzeć na ślub przyjaciółki. Idealnie zaplanowana podróż zmienia się w koszmar, gdy dziewczyny mają stłuczkę. Okazuje się, że uderzył w nie samochód, którym jechali Dylan i jego kumpel Marcus. Auto sióstr wychodzi z kolizji bez większych uszkodzeń, więc można nim ruszać dalej. Mercedes Marcusa nadaje się jedynie do odwiedzenia warsztatu. Cała piątka pakuje się zatem do mini, by wspólnie przemierzyć kilkaset kilometrów.

Przyjemny czasoumilacz

Napięta atmosfera nie sprzyja podróży. Pasażerowie nie przepadają za sobą. Poznajemy historię miłości i rozstania Addie i Dylana. Jeszcze niedawno zakochani po uszy, dziś się unikają. Choć każde z nich uśmiecha się do siebie i czuje ciepło na widok tego drugiego. Podróż się przedłuża, spotykają ich kolejne przygody. Piąty przygodny pasażer okazuje się być kimś innym niż wydawał się na początku.

Historia opowiedziana w książce „W drogę!” jest bardzo przyjemną lekturą, momentami dramatyczną i wzruszającą. Nie wszystko jest takie jakim się zdaje i ważne jest by słuchać drugiej strony do końca. Jak zakończy się ta opowieść musicie przeczytać sami. Książka jest na pewno dobrym umilaczem zimowych wieczorów i spodoba się fanom twórczości Beth O’Leary i innych pozycji z serii „Mała czarna” Wydawnictwa Albatros. Kto jeszcze nie czytał „W drogę” musi się spieszyć, bo już na wiosnę ma mieć miejsce  premiera najnowszej książki autorki, czyli „Wielki Nieobecny” (tytuł oryginalny „The No-Show”).

Mam nadzieję, że wkrótce po tym ukaże się ona w polskim tłumaczeniu.

Jeśli spodobał ci się ten materiał, może zainteresuje cię również tekst „Polecane premiery styczeń 2022”.

2/5 - (1 vote)
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go znajomym!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.