Czarni

Autor bestsellerowego cyklu „Mali bogowie” kolejny raz potwierdza, że w dotarciu do drugiego człowieka i przedstawienia jego problemów nie ma sobie równych. Paweł Reszka tym razem wszedł w środowisko księży, aby zgłębić i móc przedstawić ich świat. Wyszła z tego smutna i niełatwa opowieść o ludziach, którzy tak jak ja i ty mają swoje problemy i słabości.

Materiał powstał dzięki współpracy z Wydawnictwem Czerwone i Czarne.

Na co dzień widzimy ich w stroju duchownego: jeśli nie w sutannie na ulicy, czy konfesjonale, to w albie i ornacie podczas sprawowania liturgii. Jak wygląda ich życie po wypełnieniu codziennych obowiązków? W jaki sposób wypełniają swój wolny czas, którego czasami mają naprawdę dużo? W końcu, jaki mają stosunek do obranej drogi, czy ich wyobrażenie życia kapłana rozminęło się z rzeczywistością? I czy podczas formacji w seminarium nauczono ich życia z samym sobą oraz pokonywania trudności?

Sporo trudnych pytań pojawiło się już na samym początku, ale nie można od nich uciec, jeśli zgłębiamy ten temat. I wydaje mi się, że po emisji filmu „Kler” sporo księży znalazło się u znacznej części społeczeństwa na cenzurowanym, dlatego taka książka jak „Czarni” Pawła Reszki musiała powstać i dobrze, że zabrał się za nią ten autor. Znamy go przecież z cyklu „Mali bogowie”, gdzie wszedł za kulisy szpitali i opisał wstrząsający obraz tego, co się tam dzieje.

Mogliśmy więc mieć pewność, że autor nie będzie na siłę szukał sensacji (a temat przecież właśnie do tego skłania), a skupi się na pracy czysto dziennikarskiej i dotrze do wszystkich stron. Tak aby poznać każdego rozmówcę, dokładnie wysłuchać i później sedno przedstawić w książce. I to Reszce się udaje, bo trafił on do bardzo dużej liczby duchownych (zarówno tych, o których można powiedzieć, że to kapłani z powołania, jak również typowi wyrobnicy, sfrustrowani swoją sytuacją), a także osób, które nie są już księżmi (zakonnikami). Wrażenie robi również przekrój geograficzny rozmówców, chociaż brakuje opinii kogoś z województwa podlaskiego, jakby nie patrzeć jednego z najbardziej konserwatywnych i katolickich regionów Polski.

Liczba wypowiedzi jest ogromna, ale wyprowadzę z błędu tych, którzy liczą na konkretne personalia. Przy każdej z nich podane jest imię, funkcja w Kościele i region Polski. Taki zabieg zmniejsza ryzyko odkrycia i zwyczajnie rozwiązuje języki. A te mówią dużo. O braku miłosierdzia względem ludzi, którym mają służyć, o oddaleniu się od nich również. O kryzysie instytucji Kościoła (konkretnie o odejściu Kościoła od wiernych – celowo znowu wymieniam ludzi). O nieprzystosowaniu do nowych realiów.

Wbrew pozorom nie jest to książka, która ma na celu na siłę wywołać skandal (chociaż postawa autora, który ubrał sutannę, aby poczuć „jak to jest” może świadczyć o czymś innym – w mojej opinii jego relacje z tego, jak przebierał się za kapłana nie wnoszą za wiele do książki). Reszka spotkał się z licznymi kapłanami, zakonnikami, ludźmi polskiego Kościoła (jak również z tymi, którzy zrzucili sutannę) i z wielu wypowiedzi tych osób stworzona została opowieść o samotności i zwątpieniu. O grzechach księży i wiernych, co w sumie daje nam obraz największych problemów polskiego Kościoła.

Na pewno nie jest to książka łatwa, ale na pewno warta uwagi. Zwłaszcza, że reporterskie podejście autora i chęć poznania drugiego człowieka (a nie pogoń za sensacją) sprawiają, że jego osoba jest jakby na drugim planie. A przy takim temacie na pewno nie było to łatwe. Autor bestsellerowego cyklu „Mali bogowie” kolejny raz potwierdza, że w dotarciu do drugiego człowieka i przedstawienia jego problemów nie ma sobie równych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *