Queen. Królewska historia

Markowi Blake’owi udała się trudna sztuka. Brytyjski autor stworzył encyklopedię o jednym z najpopularniejszych rockowych zespołów w historii muzyki. „Queen. Królewska historia” to niezwykle drobiazgowa, a zarazem najlepsza biografia zespołu, jaką miałem okazję przeczytać.

Zarówno w Polsce jak i w innych krajach, wróciła pamięć o  tym legendarnym zespole po tym, gdy w listopadzie odbyła się premiera filmu „Bohemian Rhapsody”. Produkcja o zespole Queen robiła furorę przez wiele tygodni, zachęcając przy tym mnóstwo ludzi do przyjścia do kin. W właśnie ten dwugodzinny film spowodował, że zapragnąłem po raz kolejny zgłębić historię zespołu i sięgnąłem po lekturę „Queen. Królewska historia”.

Wiele osób powiedziałoby, że Queen to głównie Freddie Mercury i bez niego grupa nie ma racji bytu. Autor książki rozsądnie i uczciwie gospodaruje miejsce w książce dla wszystkich czterech członków zespołu. Dlatego przeczytamy w niej równie sporo informacji o gitarzyście Brianie May’u, perkusiście Rogerze Taylorze czy basiście Johnie Deaconie. Istotne jest również to, że książek o Freddiem na polskim rynku jest kilka, zaś dogłębną historię reszty zespołu poznamy tak naprawdę jedynie w książce Marka Blake’a.

Zanim jednak przeczytamy o kulisach pracy nad albumem „A Night at the Opera” czy legendarnym występie na Live Aid, musimy uzbroić się w cierpliwość. Bo autor skrupulatnie i krok po kroku rozpisuje to, co działo się w życiu nastolatków jeszcze przed założeniem Queen czy nawet Smile, w którym na początku występowali May oraz Taylor.

Plusem tej prawie 500-stronicowej lektury jest z pewnością to, że Blake wcale nie obawia się mówić źle o gwiazdach rocka. Nie unika trudnych tematów z życia głównych bohaterów. Dowiadujemy się o największych kompromitacjach zespołu czy przykrych momentach podczas koncertów, gdy grupa stawiała swoje pierwsze kroki w muzyce. Mieliśmy również możliwość prześledzenia ostatnich dni życia Freddiego Mercury’ego, a także to, co działo się po 24 listopada 1991 roku. Wszystko to ubarwione licznymi wypowiedziami członków zespołu oraz osób z ich otoczenia. Nie zabrakło również informacji o cieszących się dużym powodzeniem trasach koncertowych z Paulem Rodgersem czy najnowszej działalności zespołu, czyli współpracy z Adamem Lambertem.

Jestem jednak rozczarowany, że Mark Blake w kilku sytuacjach nie uniknął powielania niepotwierdzonych legend czy informacji, które zostały zdementowane przez członków zespołu jeszcze przed wydaniem książki. Żałuję, że autor zdecydował się umieścić w środku tak małą liczbę zdjęć. W grubej książce, przez wielu określanej jako encyklopedię zespołu Queen, powinno znaleźć się więcej fotografii upamiętniających najważniejsze momenty największych muzyków. A tych przecież było sporo.

Jeśli podczas seansu „Bohemian Rhapsody” zobaczyliście nieprawdziwe lub niezgodne z chronologią wydarzenia, lektura biografii Queen otworzy Wam na nowo oczy na wydarzenia z życia czwórki przyjaciół, którzy zmienili bieg muzycznej historii.

Zostaw po sobie ocenę!
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go znajomym!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.