Książka Lucinda Riley - "Dziewczyna z Neapolu"

„Dziewczyna z Neapolu” Lucinda Riley – recenzja

Do książki „Dziewczyna z Neapolu” początkowo byłam nastawiona dość sceptycznie. Na co dzień sięgam raczej po kryminały lub biografie, a tutaj mamy do czynienia z powieścią obyczajową i romansem. Myślałam, że będzie nudno i przewidywalnie, na szczęście zostałam pozytywnie zaskoczona złożoną fabułą i kreacją bohaterów.

Materiał powstał dzięki współpracy z Wydawnictwem Albatros.

Rosanna Menici to ta gorsza, brzydsza siostra, przeciwieństwo pięknej Carlotty. W wieku 11 lat jej śpiew zostaje zauważony przez znanego tenora, Roberta Rossiniego. Nie zanosi się jednak, by dziewczynka mogła się rozwijać w tym kierunku. Jest bowiem często pomijana przez rodziców jako najmłodsza z rodzeństwa. Gdy udaje się z prośbą o lekcje śpiewu, słyszy od ojca, że powinna się przygotowywać do bycia dobrą żoną i matką, a nie jakąś śpiewaczką. Na szczęście ma jeszcze kochającego brata, Lukę, który latami odkładane na skuter pieniądze bez wahania postanowił przekazać na edukację wokalną siostry, dzięki czemu Rosanna przez pięć lat w tajemnicy przed bliskimi uczy się jak śpiewać operowo.

Pamiętnik matki

Książka „Dziewczyna z Neapolu” to moje pierwsze zetknięcie z twórczością Lucindy Riley, autorką bestsellerowej sagi „Siedem sióstr”, po które prawdopodobnie chętnie sięgnę w przyszłości. Twórczyni świetnie przedstawia klimat Włoch, Francji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Przy dźwiękach oper takich jak „Traviata”, „Cyganeria” czy „Madame Butterfly” przenosimy się w świat wielkich emocji i pasji.

Powieść Lucindy Riley to pamiętnik pisany przez matkę dla syna, by mógł przeczytać historię burzliwej miłości swoich rodziców. 11-letnia Rosanna postanawia, że o wiele starszy od niej Roberto Rossini zostanie jej mężem. Nie wie jednak ile kłopotów będzie niosła ze sobą ta znajomość. „Dziewczyna z Neapolu” jest przykładem studium utraty siebie w obliczu toksycznych uczuć. Pokazuje, że linia między miłością a nienawiścią jest niestety bardzo cienka.  

Dziewczyna z pasją

O czym jest ta książka? Na pewno o wielkiej miłości, poświęceniu się, zdradzie, wybaczaniu, cierpieniu, trudnych wyborach, spełnianiu marzeń, rozstaniach i powrotach – wachlarz emocji, prawdziwy rollercoaster.

Książka Lucinda Riley – „Dziewczyna z Neapolu”

Wspaniały głos Rosanny prowadzi ją na największe sceny operowe świata. Jej marzenie z dzieciństwa się spełnia. Jakim jednak kosztem? Jak mawia jedna z bohaterek: życie nie jest próbą generalną, niestety nie ma reżysera i scenariusza jak w sztuce. Dla Rosanny ważne jest podążanie za pasją. Dziewczyna z niezbyt bogatej rodziny jednak napotyka na swojej drodze mnóstwo trudności, musi również wiele poświęcić.

Prosty język i znakomici bohaterowie

Lucinda Riley pisze bardzo prostym językiem. Mimo to kreuje niesamowity klimat i wspaniałych bohaterów. Na głównym planie jest nie tylko relacja Rosanny i Roberta, ale także Luki i Abi. Wszyscy bohaterowie są świetnie przedstawieni, od razu wiadomo, kto namiesza, każdy ma znaczenie i wnosi coś ważnego do wielowątkowej fabuły.

Autorka przedstawia wiele oblicz miłości: od rodzicielskiej, przez braterską po partnerską, nie zapomina o zaborczej i despotycznej formie. Większość bohaterów ma życiową ścieżkę ukształtowaną przez namiętność i miłość właśnie. Cudowna jest postać Luki, który wiele poświęca, by pomóc obydwu siostrom. Miłość prowadzi czasem jednak do tragedii. Natura również ciągnie wilka do lasu, o czym świadczy postać Roberta, który darzył Rosannę wielkim uczuciem, a pomimo to robił wiele błędów życiowych.

Rollercoaster emocji

Książka „Dziewczyna z Neapolu” to historia piękna, niestety niezbyt pokrzepiająca. Dużo w niej bólu, tragedii i problemów. Podczas czytania można przeżyć wiele emocji, np. złość, irytację, zdenerwowanie, jak również radość i (miejscami) spokój. Myślę, że częściej będę sięgać po literaturę obyczajową, ta powieść odmieniła moje zdanie w tej kwestii. Jest idealna, by w długie zimowe wieczory przenieść się w tajemniczy świat oper.

Więcej ciekawostek o literaturze znajdziesz na naszym Facebooku i Instagramie!


Książka „Wham! George i ja” – recenzja na naszym blogu!

Zobacz książki które warto przeczytać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *