Deszcz za oknem, kubek gorącej herbaty i dobra książka – trudno o lepszy sposób na spokojne popołudnie. Zobacz 10 tytułów, które szczególnie dobrze sprawdzą się podczas deszczowego dnia.
Jakie książki wybrać na deszczowy dzień?
Deszczowy dzień to dobry moment, by sięgnąć po książkę, która pozwoli na chwilę zwolnić i oderwać się od codzienności. W zależności od nastroju sprawdzą się zarówno spokojne powieści obyczajowe, pełne emocji historie, jak i kryminały, thrillery czy opowiadania z nutą niepokoju. Zebraliśmy 10 książek, które dobrze pasują do leniwego popołudnia spędzonego w domu.
1. „Zanim wystygnie kawa” – Toshikazu Kawaguchi
W niewielkiej tokijskiej kawiarni jest miejsce, które pozwala przenieść się w czasie. Obowiązują jednak surowe zasady: trzeba wrócić, zanim wystygnie kawa, a przeszłości i tak nie da się zmienić. Historie kolejnych gości, którzy chcą jeszcze raz zobaczyć kogoś bliskiego, są spokojne, pozbawione nagłych zwrotów akcji, ale poruszają emocjonalnie. „Zanim wystygnie kawa” to książka idealna do czytania z kubkiem czegoś ciepłego w dłoni, gdy za oknem leje.
2. „Café Museum” – Robert Makłowicz
Robert Makłowicz zaprasza do osobistej, klimatycznej podróży przez dawne tereny monarchii habsburskiej. Smaki, zapachy i wspomnienia splatają się tu w nostalgiczną całość, a kuchnia okazuje się pretekstem do opowieści o historii i tożsamości Europy Środkowej. Autor pisze z lekkością i swadą, którą znają widzowie jego programów. „Café Museum” to lektura, którą warto smakować powoli, bez pośpiechu i w wygodnym fotelu.


3. „Ptaki i inne opowiadania” – Daphne du Maurier
Tytułowe opowiadanie zainspirowało słynny film Alfreda Hitchcocka, ale cały zbiór pokazuje, że du Maurier potrafiła budować grozę z pozornie zwyczajnych sytuacji. Każde opowiadanie jest osobną, zamkniętą historią, więc można czytać je pojedynczo, w przerwach między innymi zajęciami. Niepokojący nastrój narasta stopniowo, a szare niebo za oknem tylko go podkręca. „Ptaki i inne opowiadania” to dobry wybór na dzień, gdy nie ma siły na długą powieść, ale jest ochota na dreszczyk emocji.
4. „Zostań ze mną” – Nicholas Sparks i M. Night Shyamalan
„Zostań ze mną” to spokojna, niespieszna powieść, w której tajemnica odsłania się stopniowo, warstwa po warstwie. Atmosfera starego pensjonatu i cienie na korytarzach budują lekko niepokojący, melancholijny nastrój. Sparks łączy tu swoją wrażliwość na temat miłości i straty z zamiłowaniem Shyamalana do niesamowitych historii. Powstaje opowieść o żałobie i sekretach z pogranicza życia i śmierci, dobrze pasująca do mglistego, deszczowego popołudnia.


5. „Anomalia” – Hervé Le Tellier
Punkt wyjścia brzmi jak scenariusz filmu science fiction: ten sam samolot ląduje dwukrotnie, a na pokładzie znajdują się ci sami pasażerowie. Autor, uhonorowany za tę powieść nagrodą Goncourtów, rozwija tę zagadkę, przyglądając się losom bohaterów i temu, jak zderzenie z niemożliwym wpływa na ich życie. Książka „Anomalia” łączy elementy thrillera, powieści obyczajowej i intelektualnej gry z czytelnikiem. Wciąga na tyle, że łatwo połknąć ją w jedno długie, deszczowe posiedzenie.
6. „Czwartkowy klub zbrodni” – Richard Osman
Czwórka emerytów z domu spokojnej starości spotyka się co tydzień, by badać nierozwiązane zagadki kryminalne. Gdy w okolicy dochodzi do prawdziwego morderstwa, amatorzy dostają szansę na pierwsze poważne śledztwo. Osman stawia na ciepły humor, sympatycznych bohaterów i inteligentnie poprowadzoną intrygę, bez mrocznej brutalności. „Czwartkowy klub zbrodni” to komfortowa, przyjemna lektura, w której można się zanurzyć na cały deszczowy dzień.


7. „Dziewczyna z Neapolu” – Lucinda Riley
Emocjonalna powieść obyczajowa osadzona we Włoszech i w tajemniczym świecie opery, pełna bólu i tragedii, ale też chwil radości i spokoju. Riley potrafi prowadzić czytelnika przez losy bohaterów tak, że trudno odłożyć książkę przed ostatnią stroną. Sama recenzja na przeczytane.net poleca ją na długie zimowe wieczory, a taki sam klimat ma deszczowy dzień. „Dziewczyna z Neapolu” to lektura dla tych, którzy lubią poczuć się w książce jak w kinie.
8. „To, o czym nie mówimy” – Elizabeth Strout
Strout, laureatka nagrody Pulitzera, przygląda się pytaniu, czy można czuć się samotnym, mając obok rodzinę i bliskich. Jej proza jest subtelna i powściągliwa, a to, co najważniejsze, dzieje się pomiędzy słowami. Autorka z dużą wnikliwością opisuje codzienność, drobne gesty i niedopowiedzenia, które rządzą relacjami między ludźmi. „To, o czym nie mówimy” to książka wymagająca skupienia, ale wynagradzająca je głębią, idealna na spokojny, refleksyjny dzień.


9. „Horyzont” – Jakub Małecki
Jakub Małecki opowiada o samotności, konfrontacji z przeszłością i radzeniu sobie ze stratą. Bohaterowie próbują odnaleźć się w rzeczywistości naznaczonej trudnymi doświadczeniami, a autor nie ucieka od emocji, które z tego wynikają. Jego język jest prosty, ale niezwykle sugestywny, dzięki czemu historia zostaje w głowie na długo. „Horyzont” to literatura, która w pełni działa wtedy, gdy nic nie rozprasza, czyli właśnie w deszczowy dzień w domu.
10. „Dom bestii” – Katarzyna Bonda
Katarzyna Bonda sięga po historię inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami i tworzy opowieść, która bardziej niż klasyczny kryminał przypomina psychologiczne studium narodzin zła. Uwagę skupia nie tylko śledztwo, ale też mechanizmy, które popychają człowieka ku najciemniejszym czynom. Atmosfera jest duszna i niepokojąca, co świetnie koresponduje z szarym niebem za oknem. „Dom bestii” to lektura wymagająca mocnych nerwów, ale zapadająca w pamięć na długo po zamknięciu książki.


Jeśli chcesz nas wesprzeć, postaw nam KAWĘ! Zastrzyk energii gwarantowany!
Więcej ciekawostek o literaturze znajdziesz na naszym Facebooku, X-ie (dawniej Twitterze) i Instagramie!
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go znajomym!