okładka książki "Idealna rodzina" Lisa Jewell
Książka Lisa Jewell - "Idealna rodzina"

„Idealna rodzina” Lisa Jewell – recenzja

Thriller od początku trzymający w napięciu czy z akcją rozkręcającą się powoli? Idealna rodzina” Lisy Jewell to ten drugi przypadek, ale warty uwagi, bo klimat tej powieści i rozwiązania fabularne zaskoczą każdego!

Materiał powstał dzięki współpracy autora recenzji z wydawnictwem Czwarta Strona Kryminału.

Libby Jones po skończeniu dwudziestu pięciu lat poznaje tożsamość biologicznych rodziców i odziedzicza wielki dom w bogatej londyńskiej dzielnicy. To właśnie tam 25 lat wcześniej policja znalazła zwłoki trójki dorosłych, dziewięciomiesięczną dziewczynkę, a ślad po czwórce innych dzieci zaginął.

Misternie zbudowana akcja

Idealną rodzinę” polecono mi w wydawnictwie, czytałem sporo opinii przed lekturą, jak również w jej trakcie i już po zakończeniu. I nie wszystkim w tej książce pasowało napięcie, które autorka zdecydowała się mozolnie budować. Rzeczywiście na początku „Idealna rodzina” Jewell zamiast uderzać czytelnika mocnym otwarciem, to doświadcza go narracją z perspektywy trzech osób. A jakby tego było mało, to jeszcze z podziałem na przeszłość i teraźniejszość. Jak to wpływa na odbiór historii? Na pewno trzeba się skupić podczas lektury, ale w tej opowieści bez problemu można się odnaleźć.

Idealna rodzina” Jewell niczym proza Roberta Małeckiego

Jakbym miał porównywać, to „Idealną rodzinę” Jewell zestawiłbym ze „Zmorą” Roberta Małeckiego. W obydwu przypadkach mamy thriller z elementami kryminału, tu i tu akcja rozkręca się powoli aż do momentu totalnego wybuchu. Obydwie książki łączy dramat rodzinny i to, że po latach członek familii próbuje dokopać się do prawdy. Zawsze podkreślam, że książki Małeckiego cenię też za bardzo dobrze zbudowany klimat i „Idealna rodzina” pod tym względem również jest bardzo dobrze napisana.

"Idealna rodzina" Lisa Jewell
Książka Lisa Jewell – „Idealna rodzina”

Ile tajemnic może skrywać rodzina?

Lektura każdej z tych książek wymusiła u mnie postawienie pytania: ile tajemnic może skrywać rodzina? I czy każda ma jakiś sekret, który pieczołowicie skrywa przed światem? W sumie, to nawet po odłożeniu na półkę „Idealnej rodziny” te pytania wybrzmiały we mnie mocniej.

I to jest moim zdaniem największa wartość tej książki. Z jednej strony podczas lektury zachodzimy w głowę jak zdrowy człowiek może dać się omotać obcym ludziom? I czy to jest w ogóle realne? Mamy tu zatem przykład tego, jak łatwo człowiek jest w stanie wejść pod wpływ drugiej, nawet obcej osoby. Z jakich powodów może do tego dojść? I dlaczego tylko pozornie te przyczyny są trywialne? Z drugiej jest to pytanie o własną familię: ile każda z naszych rodzin ma bardziej lub mniej podobne do bohaterów tej historii sekretów? „Idealna rodzina” Jewell zwyczajnie zostawia po sobie ślad.

Thriller, który zostawia po sobie głęboki ślad

A przecież to tylko thriller. Z ciekawą zagadką, rosnącym napięciem, wieloma wątkami, pomieszanym czasem akcji i opowiedziany z perspektywy trzech postaci. Wszystko to jednak znakomicie się spina, do tego w kulminacyjnych końcowych momentach mamy kilka plot twistów, które nie pozwolą odłożyć tej książki choćby na minutę.

Ja ostatnie 50 stron czytałem praktycznie na jednym wdechu. Dlatego gorąco polecam „Idealną rodzinę” Lisy Jewell, a tym, którzy lubią, kiedy od samego początku powieści dzieje się dużo życzę cierpliwości. Końcówka wynagrodzi Wam to z nawiązką.

Jeśli spodobał ci się ten materiał, może zainteresuje cię również „Zmora”.

Zostaw po sobie ocenę!
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go znajomym!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *