Wisła Kraków. Sen o potędze

Wisła Kraków. Sen o potędze” to jedna z ciekawszych pozycji piłkarskich ostatnich lat. Po pierwsze dlatego, że dotyka bardzo ciekawego okresu w historii polskiej piłki, jaką była era „Białej Gwiazdy”. Po drugie książka Mateusza Migi zabiera nas za kulisy funkcjonowania jednego z największych, a na początku XXI wieku największego klubu nad Wisłą. Dzięki temu kibice Wisły poznają przyczyny, dlaczego w przypadku ich ulubieńców był to jedynie sen o potędze.

Wisła Kraków chyba na zawsze będzie mi się kojarzyła z okresem jej największych sukcesów. Przełom XX i XXI wieku, a szczególnie początek obecnego tysiąclecia, należał do „Białej Gwiazdy”, która na polskim podwórku nie miała sobie równych. Była najlepsza: najbogatsza, najbardziej utytułowana w tamtym okresie, miała najlepszych piłkarzy i największe sukcesy. Jeśli dziś któraś polska drużyna piłkarska miałaby taki poziom, odnosiłaby sukcesy w Europie. Na tamten okres przypada również moje zainteresowanie polską piłką, ze szczególnym uwzględnieniem Ekstraklasy. Dlatego tym chętniej przeczytałem książkę Mateusza Migi „Wisła Kraków. Sen o potędze”, która odkrywa kulisy tamtych czasów: od przejęcia klubu przez Bogusława Cupiała, przez największe sukcesy, do jego ostatnich dni w tym środowisku.

Na samym początku muszę napisać o tym, że książka na pewno nie jest adresowana do każdego odbiorcy. Nie dzielę już nawet czytelnika na osoby interesujące się piłką i typowych Januszy. Głównie z tego powodu, że „Sen potędze” raczej nie zainteresuje tego samego człowieka, który przeczytał biografię Roberta Lewandowskiego i Jakuba Błaszczykowskiego. Pozycja adresowana jest do fanów Wisły Kraków, bo tylko oni nie zagubią się w opowieści autora. Ja sam, będąc zawodowo dziennikarzem sportowym, momentami posiłkowałem się internetem, aby odnaleźć się w odpowiednim sezonie i znać tło wydarzeń.

Akcja opowieści rozpoczyna się od sezonu poprzedzającego wejście Bogusława Cupiała do Wisły Kraków. I już od początku robi się ciekawie, bo dzięki autorowi i jego zebranym materiałom możemy doświadczyć biedy, jaką doznała w tamtym czasie Wisła Kraków, ale również poznać ówczesne realia panujące w polskiej piłce. Dziś mamy nowoczesne stadiony, zielone trawy, bardzo powoli powstają ośrodki treningowe z prawdziwego zdarzenia. Pod koniec XX wieku o czymś takim można było pomarzyć. A sama Wisła mogła jedynie oglądać takie rzeczy podczas wypadów za granicę. Jej obiekty w Myślenicach powstały już pod koniec ery Cupiała.

Opisywanie historii danego klubu nie miałoby sensu bez przedstawienia najciekawszych anegdot z nim związanych. A jeśli zobaczymy, że tylko przez ławkę trenerską Wisły przewinęły się takie nazwiska jak Wojciech Łazarek, Orest Lenczyk, Franciszek Smuda, czy Henryk Kasperczak – opowieści musiało być bardzo dużo. I Miga częściowo odsłania te kulisy, dzięki czemu książka nabiera kolorytu.

Na pewno najmocniejszą stroną książki jest to, że wchodzimy za kulisy funkcjonowania klubu. Wspominałem już o momencie wejścia Cupiała do Wisły Kraków – jak ono wyglądało i jak do niego doszło. O tym dowiemy się w „Snie o potędze”. Ponadto przedstawione są najważniejsze momenty w tamtej historii klubu i opis jego funkcjonowania – to ostatnie moim zdaniem jest najistotniejsze, bo ukazana jest w nich osoba samego Cupiała, jego ludzi i dzięki temu możemy dowiedzieć się, dlaczego w przypadku Wisły był to jedynie sen o potędze.

Szkoda, że autor bardzo wybiórczo podszedł do ostatnich lat panowania Cupiała, bo może Wisła w tamtym czasie nie zdobywała tak seryjnie tytułów, ale jednak ciekawych historii na pewno by się zebrało. Na pewno drobną przeszkodą w odbiorze książki jest sposób prowadzenia narracji, który momentami stwarza chaos. Śledzę losy Wisły Kraków od blisko 20 lat, można więc mnie nazwać osobą obeznaną w temacie, a momentami miałem problem z odnalezieniem się w historii.

Mimo wszystko „Wisła Kraków. Sen o potędze” to bardzo ciekawa książka, w której autor starał się skrupulatnie przedstawić historię snu o potędze Wisły Kraków. Dziś wiemy, że był to krótki sen, ale dzięki tej pozycji poznajemy przyczyny takiego stanu rzeczy.

Zostaw po sobie ocenę!

Czytelnik, recenzent i promotor literatury.

Na co dzień redaktor prowadzący miejskiego portalu Radia Eska w Białymstoku. Zajmuje się bieżącymi sprawami dotyczącymi stolicy Podlasia, jak również całego regionu. Z mediami, wcześniej głównie sportowymi, związany od 2016 roku. Absolwent Wydziału Nauk Humanistycznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Prywatnie wielki fan mediów społecznościowych, piłki nożnej oraz serialu „Przyjaciele”.

Kontakt: m.lopienski@przeczytane.net

Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go znajomym!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.